Strona 115 z 308
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 19:30
autor: EwaL
Aga12 pisze:Lolek jak zwykle cudny!!! <zakochana>
A co do zabawki to tez chciałam taką zamówić dla Jeffreyka.Czaję się już na nią od jakiegoś czasu.Tylko obawiałam się,że dwa razy machnie łapą i koniec. <zakochana>
Jak na razie Lolek po zabawce biega, gryzie, rzuca się z siłą 5 kilowego kulturysty i odpukać jeszcze działa. Dwa dni zabawki zakończone sukcesem <lol>
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:00
autor: Barlog
Na półeczce pięknie się chłopak prezentuje

Pewnie szuka jakiegoś odpowiedniego kosmetyku dla siebie

Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:04
autor: EwaL
Barlog pisze:Na półeczce pięknie się chłopak prezentuje

Pewnie szuka jakiegoś odpowiedniego kosmetyku dla siebie

Pewnie chciał pomalowac oczy, żeby ukryć delikatne, ale nadal obecne łzawienie.
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:15
autor: Julcik
Nadal z okiem walczycie?
Lol jest jedyny w swoim rodzaju <zakochana>
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:18
autor: EwaL
Delikatnie, ale jeszcze łzawi

. Dzisiaj skończylismy zakrapianie i chyba poczekam do przyszłego tygodnia, jak będzie pod narkozą tracić męskość to mają mu sprawdzić drożność kanalika.
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:20
autor: Julcik
Ach..
Mam nadzieję, że uda się Wam te łezki zwalczyć.
A za kastrację już trzymam kciuki <ok>
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:22
autor: EwaL
Aż mnie w żołądku ściska jak pomyślę, że 7 maja ... i ta narkoza, i dodatkowe badania, i pobranie krwi, i wygolona łapka, i wygolony tyłek jak u pawiana, i moja panika, i ... długo wymieniać
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:27
autor: asiak
Ewuś, nie martw się będzie dobrze :-) Niestety, każdy z nas musi przejść ten stres <strach>
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:30
autor: EwaL
asiak pisze:Ewuś, nie martw się będzie dobrze :-) Niestety, każdy z nas musi przejść ten stres <strach>
Zazdroszczę tym, którzy mają to już za sobą (tzn. u kotów, nie u siebie <lol> )
Re: Lolek
: 27 kwie 2013, 20:36
autor: Julcik
Dokładnie.. Prędzej czy później każdy będzie musiał się postresować..
Ja się cieszę, że nas to jeszcze nie czeka, ale jak sobie pomyślę, że za te kilka lat to... już się boję...