Strona 115 z 254

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 29 maja 2016, 12:10
autor: Fusiu
O rany, jak cudnie <tańczy>
Takie dokocenia też się zdarzają, u mnie było tak samo. Magnus przyjął Madoxa od pierwszego dnia. Są nierozłączni, kochają się bardzo. A tak się bałam. Teraz nie wyobrażam sobie aby jeden nie miał drugiego. Trzymam kciuki aby nadal było tak cudownie <ok>

Maluch jest przepiękny <serce>

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 29 maja 2016, 13:40
autor: Sonia
Co ja tu widzę! <shock> Ale przegapiłam :mimbla:
Rewelacyjne dokocenie :ok:
Sissi jest niesamowita :kotek: Jaka dzielna rezydentka, tak pięknie przyjąć nowego, aż się wierzyć nie chce. Super!
Cieszę się, że Luke jest już z Wami. Oba koteczki wyglądają, choćby od zawsze razem mieszkały :kotek: :kotek:

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 29 maja 2016, 19:37
autor: asiak
Ależ on jest śliczny <zakochana>
Sissi, jaka mądra, grzeczna koteczka :kotek:

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 29 maja 2016, 20:09
autor: agi777_aa
no cudna rodzinka, same piękności - i to takie grzeczne jeszcze <rotfl>

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 29 maja 2016, 20:42
autor: Limonka
agi777_aa pisze:no cudna rodzinka, same piękności - i to takie grzeczne jeszcze <rotfl>
oby to nie była cisza przed burzą <roll>
obecnie Sissi śpi rozwalona na stole, a Luke za moimi plecami na oparciu kanapy. Takie ma cudne te stopersiki, jakby unurzane w słoiku z nutellą <mrgreen>

A co do syczenia to czasami syczy Luke- na mnie <lol> jak na przykład człowiek się za gwałtownie do niego zbliży, albo już nie ma siły machać piórkami- w tym względzie jest niezmordowany :mimbla:
Nie cierpi brania na ręcę, ale już na przykład wywalenie się tuż obok człowieka na kanapie i przyjmowanie mizianek jest jak najbardziej w porzo <lol>
Dzisiaj jak wszamał swojego kolacyjnego indyczka z prędkością światła, to od razu poleciał do Sissi i jej miski z tuńczykiem (cesarzowa dzisiaj nie miała smaka na indyka więc dostała co innego). Musiałam go odstawiać do jego miski, bo Sissi mu ustępowała i by mi bidota nie zjadła kolacji <oops> Ale Luke uparcie stwierdzał że teraz nie indyk jest ciekawy a siostrzana miska. Ech te dzieci.... <lol>

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 29 maja 2016, 21:27
autor: Lelka
Ale super:) Gratulacje dokocenia!!!

A Sissi szczególne buziaki i miziaki, za to, że dzielna i taka opiekuńcza jest.

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 31 maja 2016, 09:29
autor: Limonka
MoniQ pisze:Nie, no teraz te dokocenia to strasznie jakieś łatwe są :D Nie to co kiedyś...... <lol>

Aż tak pięknie to nie ma. Powinnam powiedzieć- a nie mówiłam ;-))
W niedzielę wieczorem Sissi zaczęła małego gonić, czasami powalać na ziemię. Delikatnie, ale jednak. Czasami to ona prowokuje, a czasami on (np. leżąc na krześle i machając jej ogonem). Co prawda to jest jakieś 5% czasu, ale jednak muszę ich pilnować. Oczywiście jak widzę to reaguję i rozdzielam, zazwyczaj wystarczy że powiem Eeeee i Sissi odpuszcza. W większości przypadków traci zainteresowanie w ogóle, czasami próbuje jeszcze ze 2 razy. A młody mimo to po takim incydencie za nią łazi <shock>
Jak rozumiem ustalają sobie terytorium i relacje <?>
Ale generalnie jest OK, jak tak potrafią iść jeden obok drugiego to wyglądają jak Miś Puchatek z prosiaczkiem :-D
A dzisiaj rano Sissi wymyła małemu uszy <mrgreen>

I zamiłowanie do robienia pacanek wodnych ma Luke dokładnie takie samo jak Gaspi. Wszedł sobie wczoraj do brodzika mokrego po prysznicu (mam taki płaski na poziomie podłogi), kręcił się z zamiłowaniem a potem poszedł "na chatę" robić artystyczne packi <lol>

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 31 maja 2016, 10:05
autor: Mago
Limonka pisze:(...)Jak rozumiem ustalają sobie terytorium i relacje <?> (...)
Terytorium to one mają chcąc nie chcąc wspólne ;-) a jak nie wkroczysz to faktycznie relacje ułożą sobie same. Aniu na przestrzeni najbliższego roku sporo się między kotami będzie zmieniać bo na razie Luke to smarkateria <serce> ale za chwilę wejdzie w wiek młodzieńczy, później dorosły i to ma wpływ na jego postrzeganie Sissi i odwrotnie.
Sporo osób po jakimś czasie od dokocenia martwi się, że koty na przykład: się biją, a kiedyś tak nie było. Początek znajomości futer u Ciebie fantastyczny, pewnie masz już ogarnięty temat półek, kuwet itd... czyli jak trzeba przygotować mieszkanie na kolejnego kota, będziesz obserwować i ewentualnie kotom pomagać żeby im się dobrze obok siebie żyło.

Pamiętam jak Gato do mnie przyjechał to Luna wydawała mi się ogromna <lol> widzę, że masz identyczne odczucie :-)

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 31 maja 2016, 14:20
autor: Montegri
jest dobrze i będzie dobrze :)

Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL

: 31 maja 2016, 14:21
autor: Limonka
Mago pisze:
Limonka pisze:(...)Jak rozumiem ustalają sobie terytorium i relacje <?> (...)
Terytorium to one mają chcąc nie chcąc wspólne ;-) a jak nie wkroczysz to faktycznie relacje ułożą sobie same. Aniu na przestrzeni najbliższego roku sporo się między kotami będzie zmieniać bo na razie Luke to smarkateria <serce> ale za chwilę wejdzie w wiek młodzieńczy, później dorosły i to ma wpływ na jego postrzeganie Sissi i odwrotnie.
Sporo osób po jakimś czasie od dokocenia martwi się, że koty na przykład: się biją, a kiedyś tak nie było. Początek znajomości futer u Ciebie fantastyczny, pewnie masz już ogarnięty temat półek, kuwet itd... czyli jak trzeba przygotować mieszkanie na kolejnego kota, będziesz obserwować i ewentualnie kotom pomagać żeby im się dobrze obok siebie żyło.

Pamiętam jak Gato do mnie przyjechał to Luna wydawała mi się ogromna <lol> widzę, że masz identyczne odczucie :-)
ja sobie zdaję sprawę że to będzie ewoluować z czasem, jak oboję będa rosnąć, zwłaszcza Luke. I mam nadzieję że to będzie fascynująca podróż (ale bez rozlewu krwi) :-)

Ja ich rozdzielam jak widzę że Sissi go bardziej przygniata do ziemi i interesuje się Luke'a gardłem. Wtedy mówię że nie wolno. Jeśli to takie zwykłe ganianki i pacanie łapą to nie ingeruję.

Kuwety są of course 2, co ciekawe oboje korzystaja sobie z obu, na zmianę. Luke czasami wręcz ma ochotę się pchać za Sis, albo ją tyrka nos w nos jeśli akurat jest "przodem do wyjścia" (jedna jest w łazience i tam za nimi nie chodzę, ale druga jest w salonie więc mam ją na widoku). Śmiesznoty dwie moje <lol>

Półki są w rozwoju, Luke jest na razie podłogowy raczej więc ma kartony i legowiska plus drapak, może przechodzić po salonie przez kanapę i fotel, plus krzesła przy stole. Przestrzeni wyższych jak blat kuchenny czy półki na ścianie nie ogarnia jeszcze ale kwetsia czasu. Blat kuchenny się okazuje pomocą bo w ten sposób Sissi może spokojnie zjeść swoją porcję mokrego zanim Luke się do niej nie dorwie. On je z prędkością światła (Kasia uprzedzała że to żarłok niesamowity <mrgreen> ), a i miska siostry jest zawsze bardziej interesująca choćby w niej było dokładnie to samo <lol> W czerwcu jakoś powinna mi stanąć biblioteka na jednej ścianie w salonie i wtedy planuję dowiesić półkę na którą wejście byłoby właśnie z biblioteki.

No i trochę point przystojniaczka

obrazek

obrazek

obrazek