: 05 lut 2012, 13:13
Matko jedyna, nie wiedziałam, że mój Simon posiada taki instynkt łowcy.
Siedzę sobie przy kompie a on wpada do pokoju, siada i tak mruczy jak nigdy do tej pory. Pozostałe dwa cielaki siadają w odległości ok. metra od niego. Ten dalej mruczy, jak pies. Patrzę a on ma rybkę z akwarium <shock> , chyba wyskoczyła bo nie widziałam ani nie słyszałam, żeby łowił. No to chciałam mu ją zabrać, żeby nie zeżarł tej biednej nieszczęśnicy a on ją w zęby i dyla. Kurcze no tak się zawziął, że masakra. Łatał z nią w zębach jak lew na sawannie wydając dzikie pomruki a ja za nim (za nami pozostałe cialaki). W końcu udało mi się odebrać mu padlinę ale tak się przy tym walnęłam głową w parapet, że hej. Teraz obrażony łowca siedzi pod akwarium i czeka na kolejną ofiarę a mnie boli czaszka.
Kurcze jak on by dorwał jakąś mychę to nawet tego nie chcę sobie wyobrażać <shock> . No to teraz mogę się przynajmniej chwalić, że choć kastrat (pisałam kiedyś jak ludzie mówili- taki drogi i jeszcze dzieci robić nie będzie
)to przynajmniej łowny
.
Siedzę sobie przy kompie a on wpada do pokoju, siada i tak mruczy jak nigdy do tej pory. Pozostałe dwa cielaki siadają w odległości ok. metra od niego. Ten dalej mruczy, jak pies. Patrzę a on ma rybkę z akwarium <shock> , chyba wyskoczyła bo nie widziałam ani nie słyszałam, żeby łowił. No to chciałam mu ją zabrać, żeby nie zeżarł tej biednej nieszczęśnicy a on ją w zęby i dyla. Kurcze no tak się zawziął, że masakra. Łatał z nią w zębach jak lew na sawannie wydając dzikie pomruki a ja za nim (za nami pozostałe cialaki). W końcu udało mi się odebrać mu padlinę ale tak się przy tym walnęłam głową w parapet, że hej. Teraz obrażony łowca siedzi pod akwarium i czeka na kolejną ofiarę a mnie boli czaszka.
Kurcze jak on by dorwał jakąś mychę to nawet tego nie chcę sobie wyobrażać <shock> . No to teraz mogę się przynajmniej chwalić, że choć kastrat (pisałam kiedyś jak ludzie mówili- taki drogi i jeszcze dzieci robić nie będzie