Strona 117 z 138
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 30 kwie 2017, 21:23
autor: sandra
O matko biedny Buliś

u nas tez osłuchowo raz wyszły szmery, potem jak robiliśmy echo juz ich nie było, mam nadzieje ze u Bulisia niczego złego nie oznaczają..
Rozmawialiśmy tez w piątek z kardiologiem przy okazji echa i własnie mówił, ze czasem duze koty maja ściany na całej szerokości grube np na 6 mm i nie oznacza to żadnej choroby - trzymam kciuki by tak samo było u Bulisia

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 12 maja 2017, 08:31
autor: aurora80
Sandra mam nadzieję cały czas, że to jeszcze nie koniec świata aczkolwiek Bulisiowe serduszko ma ściany o grubości 6,6-6,9 mm. Zobaczymy czy będą grubsze na kolejnym badaniu. Teraz czaję się na pobranie moczu u Bulika. Macie jakieś skuteczne sposoby bo małpiszonek załatwia się z kuferkiem przy samej ściance bocznej i przy damy żwirku
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 12 maja 2017, 08:40
autor: Kamila
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 12 maja 2017, 08:43
autor: aurora80
O widzisz Kamila o tym nie pomyślałam. Dzięki!
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 16 maja 2017, 22:29
autor: aurora80
Na razie Bulikowe siuśki nie zebrane

ale jakoś opieszale się do tego zabieram. Dzisiaj niestety na sygnale pędziłam do weta z Marcelem

Kota mi się ślini od dwóch dni - wczoraj przyznaję, ze się nie za bardzo zorientowałam ale dzisiaj to wręcz kropił porządnie po mieszkaniu. Ślina czysta, jama ustna czysta, temperatura w normie, brak oznak chorobowych. Podejrzenie padło na gardło bo jak się go dotyka to odchrząkuje. Ostatnio na to zwróciła uwagę nasza druga wetka i chłopaki dostali odrobaczanie ale sprawa powróciła na dzisiejszej wizycie. Miałyście kiedykolwiek podobny problem? Mam go obserwować dostał przeciwzapalne i jeżeli się nie poprawi to zajrzą mu głębiej do gardełka jutro... Poza tym chłopak czuje się dobrze, zadnych zmian w zachowaniu, żarłoczność na normalnym poziomie.
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 17 maja 2017, 06:54
autor: Kasik
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 17 maja 2017, 08:32
autor: aurora80
No właśnie Kasiu leje mu się z pyszczka - normalnie woda. Dzisiaj chyba trochę lepiej ale może mi się tylko wydaje. Martwię się trochę - najgorsze jak lekarz nie jest w stanie dokładnie określić co się dzieje bo niby wszystko OK
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 17 maja 2017, 09:34
autor: Luinloth
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 17 maja 2017, 10:57
autor: Kasik
Nie sprzataliscie ostatnio? Mógł coś zlizac z podłogi, umywalki, toalety? Wbrew pozorom wg naszego weterynarza to dość częste u kotów, a Kaya to prawdziwy lizak, lize szafki, krzesla, transporter I wszystkie plastikowe torby, które przyniosę do domu... Ponadto koty liżą co rusz łapki. Pomyślcie i popytajcie weta, może warto pójść tym tropem

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
: 18 maja 2017, 10:28
autor: Dorszka
A czy na pewno dokładnie wszystkie zęby, dziąsła z tyłu i policzki zostały obejrzane? Może być na przykład jakaś afta albo inna zmiana zapalna, na wewnętrznej części policzka będzie trudna do wypatrzenia, szczególnie z tyłu przy śliniankach, i też da taki objaw. Albo jakaś zmiana w obrębie samych ślinianek.