Strona 118 z 138

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 20 maja 2017, 12:49
autor: Luinloth
I jak tam śliniaczek? :kciuki:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 22 maja 2017, 08:57
autor: aurora80
Dzięki wielkie za troskę! Na szczęście wszystko przeszło po wizycie u veta i jego cudownym zastrzykom na drugi dzień. Znów mam kota a nie buldożka :mrgreen:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 22 maja 2017, 10:20
autor: Kamila
:radocha:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 22 maja 2017, 17:07
autor: PyzowePany
UFFFF :mrgreen: :taniec: :taniec: :taniec: :taniec:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 25 maja 2017, 17:20
autor: Limonka
Co tam u chłopaków? Jak Marcello? :)

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 15 cze 2017, 01:20
autor: aurora80
Limonoko Marcello w porządku, Bulik w porządku (na swój sposób jak to on)... Intryguje mnie ostatnio jedno nowe przyzwyczajenie Bulika. Od jakiegoś czasu (2-3 tygodnie) zdarza mu się w nocy wziąć w pyszczek jego myszkę zabawkę i zanieść ją do mojego buta lub na wycieraczkę, na której stawiamy buty i tam ją "zakopać" między butami. Nie byłoby to dla mnie (weteranki opróżniania butów z rzodkiewek, piłeczek, myszek, papierków etc.) nic jeszcze dziwnego gdyby nie to, że jak tak sobie tę myszkę targa w pyszczku to przy tym przeraźliwie zawodzi - taki dźwięk słyszę od mojego księcia jedynie jak ma kłaka i raz na ruski rok zdarzy mu się go wydalić paszczą. Wygląda to przekomicznie jak tak sobie idzie z myszą i się drze (nie wiem swoją drogą jak mu się udaje ten dźwięk zawodzący wyemitować bez poruszania pyszczkiem i utraty kontroli nad jego ofiarą) ale brzmi to nieco przerażająco...any ideas? a może Wy też tak macie???

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 15 cze 2017, 06:45
autor: agniecha
Moja Cleo tak wrzeszczy jak przynosi papierową kulkę do rzucania :) Też się zastanawiam jak jej się udaje tak drzeć papę bez wypuszczenia kulki :shock: na początku te wrzaski mnie wystraszyły , teraz pokornie rzucam kuleczkę :) Może on w nocy poluje na tą mysz i wracając z polowania oznajmia Ci swój triumf ?

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 15 cze 2017, 09:51
autor: Luinloth
Moja Eris w nocy potrafi wydawać dźwięki, które nie przystoją kotu, a prędzej jakiemuś wilkowi :lol:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 15 cze 2017, 15:55
autor: MoniQ
aurora80 pisze: 15 cze 2017, 01:20 a może Wy też tak macie???
Macie :D
Mordimuś wydaje takie dźwięki z piłeczką w zębach. Dźwięk jest basowy i rozpaczliwy jednocześnie :D Jako dobra matka zawsze wiem, nie muszę go widzieć, że to właśnie TEN dźwięk. Bo zupełnie inaczej zawodzi i miauczy w innych sprawach ;-))

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 17 cze 2017, 19:26
autor: Sonia
Tobinek też przeróżne miałki wydaje i nie raz nam się zdarzyło w nocy zrywać, bo budziło nas takie żałosne i głośne zawodzenie, choćby nie wiem co się działo. Lecimy do salonu zobaczyć co się Tobinkowi stało, a ten sobie siedzi na środku nad pająkiem-zabawką i sobie wyje do niego :mdleje: