Strona 118 z 349

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 10:53
autor: asiak
Cieszę się, że noc minęła spokojnie :-)
Rudasku, tak trzymaj :kotek: :kotek: :kotek: dzielny kotek :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 11:33
autor: MoniQ
O rany, ja zajęta swoimi problemami dopiero dzisiaj doczytałam :( :(

Biedny Rudzielec :kotek: Ale w swoim nieszczęściu lepiej nie mógł trafić, dobrze, że jesteś :kiss: :kwiatek:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 15:05
autor: Audrey
Asiu, siedzę i łzy mi lecą. ;-( Biedactwa kochane tyle przeszliście. :kotek: :kiss:
Jesteś najwspanialszą i najcudowniejszą Asią na świecie. <serce> <serce> <serce>
Octenisept jest bardzo dobry. Używał go mój mąż po wypadku motocyklowym i mój teść po operacji serca. Na pewno pomoże Rudaskowi.
Najmocniej z całych sił trzymam za Was kciuki. <ok> <ok> <ok>
Pamiętaj, że możesz na mnie liczyć.

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 17:46
autor: Yolla
Asiu, takie rany będą się goiły długo bo ubytek tkanek jest duży. Chyba łapa wygląda najgorzej :-///// . Najważniejsze, że dostaje antybiotyk ogólnie a miejscowo to tylko tak jak pisała agniecha możesz ranę przepłukać solą fizjologiczną (jest też w miejszych opakowaniach), możesz polać bezpośrednio na ranę, osuszyć dotykając gazikiem a na koniec spryskać Octaniseptem i przypilnować, zeby Rudy od razu nie zlizał ;-)) A może by mu jakiś kołnierz założyć? Ale to by trzeba ustalić z wetem.

Rudemu musi się udać :kotek:
A to :redrose: za wielkie serducho :kiss:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 18:08
autor: Fusiu
Wiecie, myłam dziś Pana Rudaska.. muszę pogadać z wetem, czy tego nie da się zszyć. Dziura w boku jest ogromna! Jak dwie pięcio złotówki połączone ze sobą. Jak to się ma na Boga zrosnąć samo? Mówił coś o zziarninowaniu(?) się rany, ale ja tego nie widzę. Do tego mały ma biegunkę.. tzn luźną kupę, bo od wczoraj jest tylko jedna, ale rzadka. Siusia ładnie..

Ale z dobrych wiadomości mały jest radosny, ruchliwy, wesoły..
Dziękujemy za ciepłe słowa i tyle cennych porad. O kołnierz zapytam, choć przynajmniej przy mnie nie interesuje się raną w ogóle

No bida z niego straszna..

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 18:16
autor: Yolla
Asiu, zaszycie takiej rany może być problematyczne z dwóch powodów:
1. przy dużym ubytku skóry po prostu brakuje jej na pokrycie rany
2. "brudnych"/zakażonych ran się nie szyje, żeby ropa/martwe tkanki mogły bez problemu byćusuwane na zewnątrz i jest "wgląd" w ranę

zostaje gojenie przez ziarninowanie- trochę czasochłonne przy rozległych ranach
co do biegunki- może przedobrzyłaś z wymyślnym menu dla rekonwalescenta :-?

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 18:20
autor: agniecha
Asiu na szycie jest już za późno , to można zrobić do kilku godzin po urazie , a brudna rana sama musi się oczyścić. Ziarninowanie to proces który ma na celu odbudowę ubytku i nie martw się to przebiega samoczynnie u pacjenta , poprostu rana będzie się goić powoli , z czasem ubytki pokryją się nową tkanką , ale to potrwa i przez dłuższy czas będzie wymagać pielęgnacji z Twojej strony , a biegunka może być wynikiem antybiotyków . Jesteście dzielni Ty i Rudy :-)

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 18:23
autor: atomeria
Zaglądam tu kilka razy dziennie i nieustannie <ok> <ok> <ok>
Jak dobrze, że są tu też tacy, którzy mogą również wiedzą pomóc :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 18:24
autor: Kasik
Asiu, może warto zakupić u weta gastro intestinal plus saszetki, trochę by mu to może uspokoiło jelita,
zwłaszcza, że planujesz go potem odrobaczyc. Pieniazkami się nie martw, teraz trzeba zaopiekować się nim kompleksowo ;-))

Bardzo się cieszę, że Rudasek radosny i ze jest takim dzielnym pacjentem :kotek: <serce> <serce> <serce>

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 lut 2016, 18:40
autor: Fusiu
Tylko on prawie nie je.. to tylko takie skubanie po trochę. Zapytam weta czy nie potrzeba kroplówki skoro je tak mało. Więc może to faktycznie antybiotyki i wszystkie to środki, które dostał..

Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy i wiedzę, którą mi bardzo pomagacie :kiss: