hmm.. póki co dawałam mu różne konsystencje do spróbowania.. w miarę poskubał granata pet
Dziewczyny kochane, może umówmy się tak,że jeśli zużyję pieniążki od Was, a Rudy nadal będzie potrzebował większych nakładów finansowych, to powiem w prost.
Teraz się martwię o miejsce na wykastrowane koteczki, bo ten pokój zajął Rudy..
Jestem coraz bardziej pewna,że to kogoś kot. Żaden z moich bezdomniaków nie jest tak ufny i proludzki..nawet Lolek. Chciałam dać ogłoszenie na słupy. Ale z drugiej strony jeśli ktoś go zgubił dlaczego nie wiszą ogłoszenia o zagubionym kocie? Już mam myśli, że potencjalni właściciele nie będą chcieli tak rannego kota, który wymaga dużej opieki i cierpliwości..
Dziś pod domek przyszła ruda kociczka! Czyli to w ogóle nie ten kot
Teraz nie wiem czy one przychodziły na zmianę, a ja nie zauważyłam różnicy, a może po prostu Rudy wyszedł z ukrycia słysząc człowieka, a akurat to byłam ja... No cóż teraz to nie ważne. Opiekuję się nim jak moim własnym..