Strona 119 z 834

: 22 gru 2011, 16:40
autor: Angee
Dziękujemy za życzenia :kiss:
My również życzmy Wam Radosnych Świąt Bożego Narodzenia! :choinka:

: 22 gru 2011, 23:36
autor: Bartolka
Soniu :-) Cudownych Świąt Bożego Narodzenia Dla Was Wszystkich <santa1>

: 01 sty 2012, 22:58
autor: Sonia
Witam po krótkiej przerwie i życzę wszystkim w tym Nowym Roku by był dla nas lepszy od poprzedniego :-)
My wróciliśmy dzisiaj z wypadu w góry. Cieszę się, że udało nam się wyjechać i zaznać troszkę wypoczynku, spacerów po śniegu i spokoju.
Nasze miśki jechały z nami i jak to zawsze bywa znowu zaskoczyły nas zupełnie swoimi zachowaniami. Mieszkaliśmy w małym domku, gdzie mieliśmy też do dyspozycji swoje schody na górę do pokoju i myślałam, że naszym kotkom się one spodobają i będą po nich biegać (i tracić nadmierny tłuszczyk). Ponieważ Brysia była już kiedyś z nami na wakacjach, gdzie też były schody, to byłam pewna, że tutaj też jej się spodobają. A tutaj szok - Brysia bała się tych schodów i przez tydzień nie nauczyła się z nich schodzić. Musiałam ją znosić na dół, żeby nie siedziała wciąż sama na górze. Do góry sama wchodziła, ale na dół już nie. Za to Tami miał pierwszy raz kontakt z czymś takim jak schody a się okazało, że na nim nie robi to żadnego wrażenia i sobie chodził tam i z powrotem. Przynajmniej miał chłopak trochę więcej ruchu, jak się tak nachodził do góry i na dół <mrgreen>
Oba miśki nawet dość szybko przyzwyczaiły się do nowego lokum, a w nocy Bryśka przychodziła się do nas miziać i pospać z nami :radocha:
Wczoraj to był dla Tamiego bardzo ciężki wieczór. W tamtym roku w domu to jak strzelały petardy, to biedny uciekł do łazienki i tam siedział, a w tym roku to przeżywał to jeszcze gorzej. Latał wszędzie żeby się schować i nie wiedział gdzie, bo nigdzie nie mógł znaleźć odpowiedniego miejsca. W końcu zakopał się cały do koca, wsadził mi głowę pod łokciem, a ja trzymałam biedaka za uszka, żeby jak najmniej słyszał te strzelanie. Tak przesiedziałam z nim chyba do pierwszej w nocy, aż się uspokoiło strzelanie. Biedny misiek dyszał ze strachu, ale potem jak już przestali strzelać to zachowywał się już normalnie. Chyba w przyszłym roku będę musiała pomyśleć o jakichś środkach uspokajających dla niego. Za to Brysia się nie przejmowała zupełnie całą tą strzelaniną. Przedziwne są te nasze futra. Ta strachliwa, co zawsze ucieka jak ktoś przychodzi nie boi się petard, a ten co się nie boi zazwyczaj niczego, boi się strzelania. A ten strach Brysi przed schodami to już w ogóle jest dla mnie przedziwny, tym bardziej, że kiedyś na schodach śmigała. Niezbadana jest jednak kocia psychika dla mnie <roll>
Dzisiaj już nie mam siły, ale jutro jakieś fotki może się znajdą :-)

: 02 sty 2012, 07:36
autor: manita
Biedny Tamiś :kotek: . A Brysię rozumie z tymi schodami, ja też się ich boję i to właśnie gdy mam schodzić :-x , zwłaszcza takich, które mają przeswity pod spodem- takie babskie lęki.

: 02 sty 2012, 13:45
autor: Renia
Ja też jestem schodostraszkiem <lol> Także jest nas więcej <lol>
Wytarmość futrzaki, nie ma się już czego bać :-?

: 02 sty 2012, 14:03
autor: Gosia i Ira
biedak :kotek:

cieszę się z Waszego wyjazdu <klaszcze>

czekam z niecierpliwością na fotki :foto:

: 02 sty 2012, 17:05
autor: Sonia
No to ładuję te wyjazdowe fotki <mrgreen>
Na początek miśki, jak się zaznajamiały z nowym terenem. Musiało być wszystko dobrze skontrolowane i obwąchane. Wszędzie trzeba było wejść i sprawdzić czy dobra miejscówka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 02 sty 2012, 17:09
autor: Agnieszka7714
Uwielbiam Twoje misie. Widać, że musieli pozostawić swój zapach w każdym zakamarku. ;-))

: 02 sty 2012, 17:12
autor: Anka
Soniu, a powiedz, gdzie byliscie? My sie zastanawiamy, czy gdzies na tydzień nie pojechac pod koniec stycznia, oczywiście z obydwoma kotami <mrgreen>

: 02 sty 2012, 17:14
autor: Sonia
Dalszy ciąg fotek. Niestety jakość niezadowalająca, bo zupełny brak światła i większość fotek musiałam robić z lampą. Ale co tam, przynajmniej widać, jak się moje Jośki wczasowały <mrgreen>

Teraz już bardziej wyluzowane miśki. Szczególnie Tami bezstresowo sobie tam mieszkał (oprócz sylwestra, bo wystrzały są dla niego straszne).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to fotki z góry. Brysia niepocieszona, bo bardzo chciała być na dole, ale nie chciała schodzić ze schodów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to ja z moim futrzastym facecikiem <mrgreen>

Obrazek