Re: Lucjan i Leontes
: 02 mar 2013, 18:04
Dziewczyny, Lilu, jesteśmy <tańczy>
Lila już wie z sms'a, Jadwinia świetnie zniosła podróż. Bałam się, że w szybko jadącym samochodzie może bać się huku, ale właśnie na autostradzie spało jej się najlepiej <mrgreen> Budziła się tylko na bramkach. Poducha, którą wyścieliliśmy transporter okazała się strzałem w dziesiątkę, malutkiej było mięciutko i chyba też milutko, bo przed wyjściem od Lili do transportera weszła Elcia. Jadwinię otaczał więc zapach mamy. Przez 4 godziny podróży ani razu nie miauknęła, była bardzo bardzo dzielna. Ale najbardziej zaimponowała mi po wejściu do domu. Od razu wyszła z transportera i obeszła wszystkie pokoje, zajrzała we wszystkie kąty. Z Leośkiem obwąchały sobie pysiolki. Lucek co prawda wyszczerzył kły, ale nie wydał żadnego dźwięku. Na widok Leośka warczał paskudnie, więc baaardzo się cieszę że teraz się powstrzymał
Co prawda siedzi w kącie i robi wielkie oczy, ale jak na niego radzi sobie świetnie <zakochana>
Lilu, jeszcze raz dziękuję
Podarowałaś mi najcudowniejsze kocie serduszko na świecie <serce>
Obiecane zdjęcia. Mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić nasze. Dzisiaj skończyło się światło :-)




Lila już wie z sms'a, Jadwinia świetnie zniosła podróż. Bałam się, że w szybko jadącym samochodzie może bać się huku, ale właśnie na autostradzie spało jej się najlepiej <mrgreen> Budziła się tylko na bramkach. Poducha, którą wyścieliliśmy transporter okazała się strzałem w dziesiątkę, malutkiej było mięciutko i chyba też milutko, bo przed wyjściem od Lili do transportera weszła Elcia. Jadwinię otaczał więc zapach mamy. Przez 4 godziny podróży ani razu nie miauknęła, była bardzo bardzo dzielna. Ale najbardziej zaimponowała mi po wejściu do domu. Od razu wyszła z transportera i obeszła wszystkie pokoje, zajrzała we wszystkie kąty. Z Leośkiem obwąchały sobie pysiolki. Lucek co prawda wyszczerzył kły, ale nie wydał żadnego dźwięku. Na widok Leośka warczał paskudnie, więc baaardzo się cieszę że teraz się powstrzymał
Lilu, jeszcze raz dziękuję
Obiecane zdjęcia. Mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić nasze. Dzisiaj skończyło się światło :-)



