Strona 120 z 614
: 23 sie 2012, 13:51
autor: Miss_Monroe
Byłam u lekarza, oczywiście nie wspomniałam, że mam kota i dobrze, bo lekarka wprost mi powiedziała "jak Pani nie ma zwierząt to w takim razie wykonamy Pani badania, jakby Pani miała to byśmy nie musiały sobie głowy badaniami zawracać bo powód uczulenia byłby oczywisty <shock> " . Dostałam lek na pokrzywkę na receptę i za dwa dni ma mi przejść. Kupiłam żwirek drobny silikatowy, jutro będziemy próbować stopniowo...
Dziś odebrałam z poczty przesyłkę dla Bentusia. Kupiłam szyty na miarę materac specjalnie do transportera Pet Cargo za jedyne 18 zł <shock> + koszt wysyłki. Czeka się ok. tygodnia bo szyją na konkretne zamówienie. Można wybierać kolory, mieszać je itp. ja wybrałam pod kolor transportera i pasuje idealnie :-) Wcześniej w transporterze był koc ale wiecznie strasznie się zwijał...
kolor na pierwszym zdjęciu najbardziej zbliżony do rzeczywistego (w realu prawie identyczny jak transportera:) )
do kupienia tutaj (w uwagach w zamówieniu pisze się jakie chciałoby się kolory):
http://www.zoo-product.pl/product_info. ... cts_id=799
: 23 sie 2012, 14:26
autor: yamaha
Miss_Monroe pisze:Byłam u lekarza, oczywiście nie wspomniałam, że mam kota i dobrze, bo lekarka wprost mi powiedziała "jak Pani nie ma zwierząt to w takim razie wykonamy Pani badania, jakby Pani miała to byśmy nie musiały sobie głowy badaniami zawracać bo powód uczulenia byłby oczywisty <shock> " .
Cos chyba zle rozumiem, ale czytam i czytam i wciaz mi tak samo wychodzi...
Nie powiedzialas lekarzowi, ze masz zwierze, wiec bedzie Ci zlecal kupe badan, a sprawa jest jasna : jestes uczulona na cos zwierzecego

<suchy>
Jaki jest sens "ukrywania" przed lekarzem ze masz kota ? <shock>
: 23 sie 2012, 14:35
autor: Witcha
yamaha pisze:Miss_Monroe pisze:Byłam u lekarza, oczywiście nie wspomniałam, że mam kota i dobrze, bo lekarka wprost mi powiedziała "jak Pani nie ma zwierząt to w takim razie wykonamy Pani badania, jakby Pani miała to byśmy nie musiały sobie głowy badaniami zawracać bo powód uczulenia byłby oczywisty <shock> " .
Cos chyba zle rozumiem, ale czytam i czytam i wciaz mi tak samo wychodzi...
Nie powiedzialas lekarzowi, ze masz zwierze, wiec bedzie Ci zlecal kupe badan, a sprawa jest jasna : jestes uczulona na cos zwierzecego

<suchy>
Jaki jest sens "ukrywania" przed lekarzem ze masz kota ? <shock>
to niestety są uroki polskiej służby zdrowia

(nie wszyscy, nie wkładam kija w mrowisko, za to rozumiem Lenkę doskonale) bo tu u nas niektórzy lekarze uważają, że jak masz zwierzę, to znaczy że na to jesteś uczulona i koniec kropka... Nie zrobiliby jej nawet badań.
Jak mój syn miał na gdzies w maju katar taki alergiczny to usłyszałam że się muszę kotów pozbyć (chociaż z Niną od zeszłych wakacji i Ryśkiem od początku marca nic nie miał - a ten katar za chwilę przeszedł... (skończyło pylić jakieś diabelstwo) a dziecko na pytanie czy są jakieś zwierzęta w domu odpowiedziało prawdomównie bo przecież tak trzeba... ja się nawet nie wdawałam w dyskusję po tym jak p dr nie przyjęła do wiadomości że wczesniej się nic nie działo, zresztą powodem wizyty nie był tenż e katar tylko zupełnie insza inszość...
jak zrobią te badania to będzie wiadomo faktycznie na co...
: 23 sie 2012, 14:37
autor: yamaha
<strach>
Nie odpowiem, bo sie rozzloszcze i bede nieprzyjemna.
(pochodze z bardzo "lekarskiej" rodziny i czesto slysze o pacjentach ktorzy sie "lepiej od lekarza" na medycynie znaja....)
: 23 sie 2012, 14:47
autor: Witcha
nie złość się Yamaha, ja naprawdę na celu nie miałam nic złego... wiem ze są lekarze i lekarze tak jak są nauczyciele i nauczyciele

i inne zawody też tak mają...
lepiej trzymajmy za MMLenkę kciuki mocno mocno żeby szybciutko wyleczyli to uczulenie
a to jak sie tak nagle zrobiło to może na konkretnie ten worek Lena akurat jest jakis felerny?
: 23 sie 2012, 14:48
autor: asiak
Materacyk super fajny

Ja też nie rozumiem, dlaczego nie powiedziałaś dla lekarza, że masz kotka?
: 23 sie 2012, 15:05
autor: kinus
bo lekarze wtedy ida na latwizne i zamiast faktycznie sprawdzic, czy kot uczula, zakladaja to z gory
tez bym nie powiedziala
a materacyk piekny

: 23 sie 2012, 15:09
autor: yamaha
kinus pisze:bo lekarze wtedy ida na latwizne i zamiast faktycznie sprawdzic, czy kot uczula, zakladaja to z gory
Z drugiej strony, zakladanie z gory, ze ktos swoj zawod ZLE wykona, jest dla mnie absurdem.
Nie zawoze samochodu do mechanika, ktoremu nie ufam, w dodatku z gory zakladajac, ze i tak zle go naprawi.
: 23 sie 2012, 15:10
autor: SHEszunia
asiak pisze:Ja też nie rozumiem, dlaczego nie powiedziałaś dla lekarza, że masz kotka?
a ja rozumiem bardzo dobrze. niestety nasza polska służba zdrowia nie ma na ogól dobrej opinii, choć nie władam wszystkich do jednego worka (gdyby nie lekarze na onkologii w Pzn moja mama zmarłaby gryząc ściany z bólu a dodam że z międzybłoniakiem opłucnej-> rakiem chodziła ponad rok i leczyli ją na kręgosłup), najczęściej jest tak włąśnie że idą na łatwiznę i albo co drugi z gipsem wychodzi (gips lek na wszystko) albo prochy przeciwbólowe też jako lek na wszystko... niestety ale tak jest
a materacyk jest śliczny
: 23 sie 2012, 15:11
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:<strach>
Nie odpowiem, bo sie rozzloszcze i bede nieprzyjemna.
(pochodze z bardzo "lekarskiej" rodziny i czesto slysze o pacjentach ktorzy sie "lepiej od lekarza" na medycynie znaja....)
Ponieważ ta sama lekarka nie zleciła badań mojej koleżanki, która ma psa tylko kazała się go pozbyć <shock> . Na Bentley'a jestem uczulona trochę i to wiem, jak na wszystkie zwierzęta, tylko zawsze one były u mnie w domu. Miałam 4 psy, świnki morskie, chomiki itp. i nigdy źle się nie czułam i teraz również. Jestem uczulona na trawy i obecnie coś pyli, jak wychodzę z domu to dostaję cholery przez swędzenie i przyczynia się do tego żwirek (mąż go już wymienia a nie ja). Yamaha za tydzień idę na badania alergiczne z krwi.