znacznie spokojniej... ufff. Koty spały 10 min obok siebie na osobnych krzesłach ... serducho się radowało. Yanka burczy ale cichutko i patrzy błagalnym wzrokiem pytając mnie : co to jest i kiedy sobie pójdzie..
Głaskam , rozpieszczam ją jak przychodzi , na przemian jedno na ręce , potem drugie szczęście , głaskam naprzemiennie , feromony w domu , smakołyki ulubione dla mojej Księżniczki łaciatej ... Olam je wszystko . I Potrzebne dużo siły psychicznej i spokoju- mam nadzieję ,że wszystko sie dobrze ułoży . Tak bardzo bym chciała , aby wszystko się ułożyło. Yana dochodzi do Olama śpiącego i wącha go , ale gdy tylko Maluch otworzy oczy to burczy na niego chwilę . Młody nic sobie z tego nie robi i jest bardzo odważny. Zaprzyjaźnił się z psem szybciej niż z rezydentką . Wczoraj spał z Bonii drugi raz na łóżku . Yanka zbojkotowała towarzystwo i poszła spać na pralkę do plastikowej miski......
Trzymajcie nadal kciuki , ale tym razem za Yankę
Kilka zdjęć mojej Księżniczki.....
Pozdrawiamy serdecznie i miziaki dla wszystkich futrzaków kochanych..........
