Kochani!
Oczka Tunia już całkiem dobrze:) Kochane moje maleństwo tak się nacierpiało...oj nie lubie kropienia i wycierania,ale Pańcia systematycznie musiała poddawać takim zabiegom co by Tuncio szybciej nam wyzdrowial:)
Wszystkie moje kociaczki juz zadomowily sie w calym domku...Najgorzej przeprowadzke zniosla Lilusia,ale już jest ok i biega,cieszy się metrażem razem z Moli i Tuniem.
Mój kochany mąż zwariował na pukcie kociaków:) zamówił im huśtawkę na allegro montowaną do sufitu:)
A zapytany przeze mnie co chciałby w prezencie pod choinkę , odparł: Kochanie,siedziałem ostatnio na necie i czytałem o brytyjczykach,podobają mi się te białe z ciemnymi uszkami(chodziło mu chyba o color point) wiec nie wiem czy dobrze zrozumiałam ,ale moj luby chce kota pod choinke <strach>

Cieszę sie nareszcie,że mamy własny kąt

i naprawdę jestem szczęsliwa razem z moim kociastymi:) W weekend dodam nowe fotki:)
Co prawda czeka nas drobny remont mieszkania,bo to po babci więc wiadmo,ze chcielibysmy je urzadzic po swojemu,ale najwazniejsze ,ze juz jest:)!!!!
