Strona 13 z 39

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 12 sty 2015, 20:24
autor: beev
jak miło czytac takie posty <ok> Timon piękny i jaki wielki <serce> a jaki łagodny braciszek z niego :kotek: nie wiedziałam że ragdole moga być takie duże
:) a malutka no cóż <zakochana> cudeńko kochane <serce>
za szybkie dogadanie i zabawy <ok> <ok> <ok>

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 12 sty 2015, 21:17
autor: Monic
Ragi tak do 9kg mogą dojść...ale na oczy takiego nie widziałam, największego to 7,5 ;-) Nie spodziewałam się, że mi chłopak tak wyrośnie, ale cieszę się nie powiem:-D Tylko się nie dziwię małej, że jest przerażona zabawą z nim, to jak krasnoludek z Gulliwerem:-P Ale myślę, że wypracują wspólne metody zabaw, Timon jej żadnej krzywdy nie zrobi, ja nawet nie słyszałam jak on syczy:-) Ona na niego z łapkami, a on spokojnie odchodzi:-) A ten mały pieszczoch to naprawdę miód na moje serce, nie spodziewałam się takiego miziaka, jest cudowna:-)

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 12 sty 2015, 21:23
autor: MoniQ
Jejciu, jaka ta mała jest śliczna <zakochana> <zakochana>
Timonek to kot na schwał, macho man :D Oby się szybciutko pokochali <ok>

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 12 sty 2015, 21:38
autor: Miss_Monroe
Monic pisze:(...)Tylko się nie dziwię małej, że jest przerażona zabawą z nim, to jak krasnoludek z Gulliwerem:-P Ale myślę, że wypracują wspólne metody zabaw, Timon jej żadnej krzywdy nie zrobi, ja nawet nie słyszałam jak on syczy:-) Ona na niego z łapkami, a on spokojnie odchodzi:-) (...)
To nie jest tak, że koty mają same "wypracować wspólne zabawy", należy ingerować i nie pozwalać jeśli występuje bicie, podgryzanie, czy atakowanie, gdyż to nie jest zabawa. Szczególnie dla strony atakowanej. Przyzwalanie na takie zachowania prowadzi często do agresji. Timon zdaje sobie sprawę ze swojej siły i będzie to wykorzystywał na niekorzyść kotki, jeśli nie będziesz reagowała.

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 12 sty 2015, 22:03
autor: Monic
Ale o to chodzi, że on jej żadnej krzywdy nie robi. Podchodzi do niej delikatnie, powolutku i ją niucha i liże, jeśli chce się bawić to naprawdę delikatnie trąca ją łapką, ona jeszcze troszkę się go boi więc na niego prychnie jeśli uważa, że Timon się zagalopuje, a on momentalnie się wycofuje. Jak bawił się z Tosią to też był większy od niej, a w zapasach (nawet jak ona była na dole), nigdy nie używał całej swojej siły, Tosia zawsze miała możliwość ucieczki, nigdy jej nie ugryzł, a tarmoszenie się (mimo takiej różnicy wagowej) w sumie zawsze wychodziło na korzyść Tosi. On nie wyciąga pazurów, nie syczy, nie gryzie i reaguje na wszystkie sygnały jakie wysyła mu Tami żeby już sobie poszedł od niej. Timon ze swoją wagą naprawdę mógłby zrobić i jednej i drugiej krzywdę, a zachowuje się jak wielki owczarek, który za wszelką cenę nie chce zrobić krzywdy małemu kurczaczkowi;-) Ale oczywiście obserwuje jak się zachowują i jeśli będzie potrzeba to zareaguje. Ale on jest taki ciapciak, on nie umie być agresywny, te małe kobietki go sobie prędzej ustawiały;-)

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 12 sty 2015, 23:36
autor: cheshire
Super, ze koteczka juz z Wami - sliczny pysio <zakochana> Ale w koncu to prawdziwa siotrzyczka Newtona 8-)
A Timon - cudo, tez nie wiedzialam, ze ragdolle moga byc takie duze. Na pewno bedzie sie siostra troskliwie opiekowal :-)
Miss_Monroe pisze:To nie jest tak, że koty mają same "wypracować wspólne zabawy", należy ingerować i nie pozwalać jeśli występuje bicie, podgryzanie, czy atakowanie, gdyż to nie jest zabawa. Szczególnie dla strony atakowanej. Przyzwalanie na takie zachowania prowadzi często do agresji. Timon zdaje sobie sprawę ze swojej siły i będzie to wykorzystywał na niekorzyść kotki, jeśli nie będziesz reagowała.
Przeciez Monic nic takiego nie zasugerowala :-|

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 13 sty 2015, 00:25
autor: dagusia
Ale śliczna ta Twoja dziewczynka <zakochana> <zakochana> <zakochana> kochany pysio do wycałowania <serce> Super, że dokocenie przebiega sprawnie, oby tak dalej :ok:

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 13 sty 2015, 04:30
autor: azar
Śliczna jest malutka, w ogóle masz śliczne koteczki. Będziecie szczęśliwa rodzinką.

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 13 sty 2015, 07:53
autor: Molly
Jaka ona malunia <zakochana>
Miej oko na ich zabawę, czuwaj i niech ich przyjaźń pod Twoją opieką kwitnie <ok>

Re: Tosia[*], ragdoll Timon i oczekiwanie na nowe futerko

: 21 sty 2015, 19:37
autor: Monic
Po kilku dniach mogę powiedzieć, że mała się już zaklimatyzowała, nie chowa się pod łóżko, za mną chodzi krok w krok, w łazience ma już miejsce na pralce żeby mnie obserwować;-) Wita nas w drzwiach, a moją poduszkę już całkiem zawładnęła, ja śpię na twardym, a ona rozciągnięta na całą długość na podusi :-D I mruczy i łasi się, nastawia łebek, ociera o rękę...Jest kochanym pieszczoszkiem:-)
Z Timonem coraz lepiej, sama go zaczepia, goni, jak się zaczynają kotłować to ten wielkolud bidny nawet nie miauknie, a ona się na nim wyżywa, aż sierść leci -_-' Ale jak myślę, że jest wystraszona i je rozdzielam to sama za nim biegnie, robi łapką tzw. "berek" i czeka aż on ją złapie i znowu się na nim wyżywa -_-' A on jest mega cierpliwy, podczas zabawy jedyne co wykorzystuje to, że może się na niej "rozlać", ale ani nie drapie, ani nie gryzie, nawet uszu po sobie nie układa, widać że dla niego to czysta zabawa. A potem położą się na jednym drapaczku, mała da się wylizać, przechodząc koło niego otrze się o niego, zrobi "grzbiecik", noski noski i jest gitara ;-) Jednak dokacanie kociakiem jest dużo łatwiejsze niż dorosłym kotem, one mają w sobie tą dziecięcą niewinność, czysta kartka do zapisania:-)
I troszkę zdjęć:-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kto tak potrafi się wygiąć?:-D
Obrazek

I dzisiaj wpakował się jej jak spała na hamaczku, prawie ją udusił na nim, jak podeszłam to tylko jej dupka wystawała -_-' Ale zaraz się wykaraskała spod niego i z radością dała się wylizać. Jednak na dłuższą metę jeden hamaczek na dwa koty okazał się za mały ;-)
Obrazek

Obrazek