Strona 13 z 24
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 17 sty 2015, 23:02
autor: dagusia
Dzieki wielkie za wyczerpująca odpowiedź :-) Ja kąpać raczej jej nie zamierzam, bynajmniej teraz :-) Jesli juz to w hodowli powiedzieli mi, że min miesiąc przed wystawa :-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 18 sty 2015, 08:12
autor: azar
Wszędzie można przeczytać, ze kota się nie kąpie. I na pewno kąpiel większości kotów nie sprawia przyjemności. Ale ostatnio byłam na wystawie i obok mnie siedziały persy. Wspaniałe. No więc zapytałam o pielęgnację sierści. Pan dzień zaczyna od czesania - wiadomo , długowłose. Zapytałam o kąpiel - odpowiedział, ze musi je kąpać raz w miesiącu. No wiec nie wiem, ale wydaje mi się, ze kot to kot, obojętne jakiej rasy. No i zauważyłam, że mimo częstych kąpieli, to te persy żyją i dobrze się mają.
To co piszę nie jest , oczywiście, zachętą do kąpieli kota. Po prostu przedstawiam, co ludzie robią.
Natomiast , tak jak pisałam, nie lubię pudru. Moje koty się nie tłuszczą, więc puder mam, ale nie używam. Poza tym nie potrafię uwierzyć, ze puder czyści. Odtłuszcza - tak. Ja w każdym razie wole płyny i chusteczki.
No i kosmetyki kocie muszą być dobrej jakości. One kosztują, ale są bardzo wydajne i wystarcza na długo.
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 21 sty 2015, 00:11
autor: Monic
Ja kąpie ragdolla raz na pół roku, ma długą sierść, często się obsikuje, wynosi kupki na sierści, poza tym po kilku miesiącach pod rękami czuć, że sierść jest taka jakby przykurzona, szorstka w dotyku. Jednak takiego futra nie da się całego dokładnie wyczyścić kocim języczkiem. Więc kąpie go dwa-trzy razy w roku i od razu jest czystszy, miększy i sierść nabiera dawnego blasku:-) Timon znosi to dobrze, nie przeżywa strasznie kąpieli. Poza tym jeszcze ma odżywkę w sprayu do rozczesywania używaną raz w tygodniu. A puder owszem-pochłania sebum, ale nie czyści sierści, bo i jak? I zgadzam się - kosmetyki dla zwierząt muszą kosztować, ale są wydajne więc nie jest to jakoś odczuwalne strasznie.
A jeśli chodzi o brysie to mam zdanie, że jak trzeba to kąpać, jak nie to nie;-) Krótka sierść jest dużo prostsza w obsłudze, aczkolwiek bywają koty, które nie są czyściochami, więc jeśli czujemy, że po jakimś czasie sierść jest taka "brudna" w dotyku to nie widzę powodu żeby jakiegokolwiek kota nie przekąpać co jakiś czas:-) Bywają nawet takie co się kąpać lubią, wtedy tym bardziej można się pluskać:-D Nie bać się kąpieli-jak trzeba to trzeba, pewnych brudów nawet koci język nie zmyje;-)
Ech rozmawiałam z Panią Basią jaka ta Tola piękna, jak wyrosła, udała jej (i Tobie!) się dziewczynka, dla mnie jest ideałem brysiowej dziewuszki, puciasta, proporcjonalna i duża! Nie mogę się na nią napatrzeć!:-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 21 sty 2015, 17:06
autor: azar
Całkowicie się zgadzam co do kąpieli. W sumie najważniejszy jest rozsądek , no i dobro kota.
A Tola rzeczywiście rośnie jak na drożdżach. Bardzo dobrze się u nas zaaklimatyzowała. Z Paryskiem się zgadzają i lubią, chociaż czasem do "łapkoczynów" też dochodzi.
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 21 sty 2015, 19:20
autor: Monic
Zdrowy rozsądek we wszystkim, nie przesadzać w żadną stronę i też nie bać się kąpania bo czasem może tak być, że będzie trzeba wykąpać i koniec.
Łapkoczyny będą zawsze, to jak rodzeństwo, które się kocha, ale czasem lubi się pobić

Jakoś muszą też tą energię rozładować:-) Bardzo fajnie, że się dogadały, nie ma fajniejszych widoków niż lubiące, bawiące się koty:-) Ja do dziś pamiętam jak byłam Tosię oglądać w hodowli i Tola spała na kanapie i zapamiętałam ten paluszek kremowy w tylnej łapce i pomyślałam, że jakby była moja to bym ten kremowy paluszek całowała

)) Słodką masz parkę i mają u Ciebie jak w niebie:-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 21 sty 2015, 20:11
autor: azar
Na jednym a forów spotkałam ankietę pod tytułem: "Czy twój kot tobą zawładnął" . Jak odpowiedziałam na pytania, to już wiem, że jestem przez koty opanowana całkowicie. Przez nie nie chce mi się chodzić do pracy, bo bym chętnie z nimi posiedziała. I nigdy nie myślałam, ze kot może witać pańcię jak wraca do domu. Parysek często siedzi w oknie, a chyba słyszą moje kroki, bo jak otwieram drzwi to dwa pluszaki siedzą w przejściu. I jak takich nie kochać?
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 21 sty 2015, 20:24
autor: Monic
Ja bez ankiety wiem, że zawładnęły mną całkowicie, przy każdym kocie biorę urlop kocierzyński 10 dniowy, do pracy też mi się nie chce chodzić bo wolę siedzieć i patrzeć jak koty śpią:-P I też nie spodziewałam się, że koty witają w drzwiach, a ragdolle jeszcze na plecach

No nie da się nie kochać, ale to dobrze! Po to są żebyśmy byli w nich zakochani:-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 22 sty 2015, 10:55
autor: Fusiu
ja też nie potrzebuję ankiety <lol> <lol>
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 22 sty 2015, 11:52
autor: norka
oj...mam tak samo a może gorzej.... :-)
nie pracuję zawodowo,dzieci mam dorosłe i mam dużo czasu dla siebie,wcześniej dużo wychodziłam z domu....a teraz od kiedy jest Wezyr to nawet wyjście po zwykłe zakupy jest dla mnie katorgą..... <lol> i odkładam je aż w lodówce zostaje mi tylko światło :-)
i zauważyłam jeszcze coś............kiedyś tankowałam samochód dwa razy w miesiącu...teraz tylko raz ... :-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 22 sty 2015, 14:03
autor: azar
No i popatrz jakie oszczędności , hehe. Ja też nie lubię zostawiać kotów. Ale też częściej ktoś teraz do mnie zajrzy, po pierwsze że jestem w domu, a po drugie to z wizytą do kotów. Poza tym one też nie lubią jak wychodzę. Kilka razy Parysek zastawił pupą drzwi wyjściowe, żebym nie wychodziła. A kilka razy, jak wracałam nieco później, to wyglądał oknem czy wracam a jak mnie zobaczył to już czekał przy drzwiach. W kwestii oczekiwania na pańcię, koty zupełnie się nie różnią od psów.