Głaski, głaski <zakochana>
Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Mój liliowy skarb
No nie, jakim cudem ja tu jeszcze do tej pory nie byłam? Ale wstyd! Na szczęście straty nadrobione, kocio cudny, zwłaszcza w wersji na śpiocha, no i widać, że oczytany, to dobrze, laski na to lecą 
Głaski, głaski <zakochana>
Głaski, głaski <zakochana>
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Mój liliowy skarb
Jak nie brysiowy? O co to, to nie! Brysiowy i proporcjonalny! No moje oczy tak widzą, jak paczą <mrgreen>
Śliczny Bulinek, naprawdę śliczny! <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Śliczny Bulinek, naprawdę śliczny! <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Mój liliowy skarb
aurora80 pisze:Niby waga pokazuje to co pokazuje ale Buś taki jakiś ciągle chudy i mało brysiowy jest...w pupsko mu głównie idą te kilogramy, a potem bezwładnie z tuby w drapaku wypływają <mrgreen> Czasem jak patrzę na wasze koteły, które niby mniej ważą to one są dużo bardziej krągłe...Pożyjemy, zobaczymy.Natashas pisze:8 miesięcy i 5,5 kg fiu fiu <mrgreen>
Kocuro rośnie pięknie <zakochana>
aurora, najpierw masa, potem rzeźba. Przynajmniej tak twierdzą <lol>
-
Kirara
- Posty: 43
- Rejestracja: 10 sty 2016, 01:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Edynburg
Re: Mój liliowy skarb
Słodziutki i liliowy! Jakby to powiedziała moja siostra - wątrobiany! Ale sama czeka na takiego "watrobianego" wiec ma prawo takiego określenia używać ^^
Nie martw sie o to, ze nie ma takich puchatych policzków - wszystko przed nim, jeszcze je zdąży sobie wypchać jak chomik
) No i zdjęcia z parapetu zza firanki oraz to z butami - oba są po prostu mega! <lol>
Poza tym dzień dobry
Albo i raczej wypadałoby powiedzieć - dobry wieczór
Pozdrowienia z Edynburga ode mnie i Merlina 
Nie martw sie o to, ze nie ma takich puchatych policzków - wszystko przed nim, jeszcze je zdąży sobie wypchać jak chomik
Poza tym dzień dobry
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Bulik (w domu znany pod imieniem Buń, Buś, Busław tudzież Burczysław, i w sumie jeszcze pod kilkoma innymi
jest niezwykle grzecznym i poukładanym kotkiem, chciałoby się wręcz rzec schematycznym .... siedzi sobie na blacie i towarzyszy Pańci w przygotowywaniu twarożku z rzodkiewką. Pańcia nie spuszcza z kotka oczu, ale kotek grzeczniutki nie raczy nawet obdarzyć krótkim spojrzeniem ludzkiego jedzenia. Pańcia jest z kotka dumna, stara się zabawiać koteczka, bo tak dzielnie pomaga a przecież też mu się coś od życia należy (a nie tylko same obowiązki). Pańcia rzuca koteczkowi piłeczkę, kotek zeskakuje z blatu na podłogę, kopie łapkami piłeczkę i opuszcza kuchnię. Pańcia dodaje do twarożku rzodkiewki, które wcześniej przygotowała sobie na blacie, a których grzeczny kotek nie zaszczycił nawet spojrzeniem, i przechodzi do stołu. Koniec aktu pierwszego....Akt drugi: Pańcia przechodzi przez przedpokój. W ciemnościach dostrzega znajomy obły kształt, zapala światło... A tam grzeczny kot w butach... walczy w szczególności z jednym z nich, do którego próbuje bezskutecznie wsadzić całą swoją mądrą i grzeczną główkę. Pańcia chce pomóc kotkowi, sięga po buta w przekonaniu, że znajdzie tam piłeczkę, namierza dłonią w bucie kulisty kształt, wyjmuje go i trzyma w ręce..... rzodkiewkę <shock> Koniec aktu drugiego. Kurtyna.
Tak....Bulik to bardzo mądry koteczek... <mrgreen>
Tak....Bulik to bardzo mądry koteczek... <mrgreen>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój liliowy skarb
Jeszcze ! Jeszcze ! Jeszcze !
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Mój liliowy skarb
To na pewno nie jest sprawka Bulika
na pewno Tobie rzodkiewka wypadła, jak z siaty wyciągałaś <lol>
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Mój liliowy skarb
A to, co dałaś do twarożku... to na pewno były rzodkiewki? <lol> <lol> <lol>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Mój liliowy skarb
<lol> <lol> <lol> <lol>
Pancia sama tam rzodkiewkę wrzuciła, bo uważa, że jej kot jest za grzeczny, ot co <gwiżdże> <gwiżdże>
On tylko chciał ją odnieść z buta do kuchni <roll> <roll>
Śliczny jest niesamowicie. I jaka piękna waga <serce> <serce> <serce>
Pancia sama tam rzodkiewkę wrzuciła, bo uważa, że jej kot jest za grzeczny, ot co <gwiżdże> <gwiżdże>
On tylko chciał ją odnieść z buta do kuchni <roll> <roll>
Śliczny jest niesamowicie. I jaka piękna waga <serce> <serce> <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój liliowy skarb
Luinloth pisze:A to, co dałaś do twarożku... to na pewno były rzodkiewki? <lol> <lol> <lol>
Jak Ci cos dzwoni w brzuchu od wczoraj, to moze faktycznie pileczka z dzwoneczkiem przepadla na dobre