Strona 13 z 77

: 25 mar 2012, 17:32
autor: Dorszka
sierpniowska pisze:Dziękuję za rady i przepraszam, że tyle zamieszania moje pytanie wywołało...
Nie ma za co przepraszać, jak napisałam, pytamy wszyscy, na ile ktoś skorzysta z odpowiedzi, to już jego osobisty wybór.

Różne miejsca to bardzo dobry pomysł. Można zanieść, ale koty znajdą kuwety i bez tego :)

: 24 maja 2012, 15:01
autor: magic
Witam wszystkich miłośników brytków :) Niedługo odbieramy naszego kociaka i bardzo przejmujemy się tym pierwszym dniem razem, a szczególnie pierwszą nocą ;) Stąd też moje pytanie odnośnie miejsca kuwety. Docelowo kuwetka ma się znaleźć w łazience, jednak nie wiem jak to jest w nocy - skoro chcemy, żeby w nocy nasz kiciuś spał w naszej sypialni, to czy kuwetę na noc też lepiej do niej przenosić, czy zostawiać w łazience ? Jednak drzwi w sypialni musimy mieć zamknięte, więc obawiam się, że malutki mógłby nam sprawić "przykra" niespodziankę. Z drugiej strony - czy można w ogóle zmieniać miejsce kuwety - w dzień w łazience, w nocy w sypialni - czy kociak nie będzie skołowany? Bardzo proszę o rady bo jestem kompletnie zielona w tym temacie <oops>

: 24 maja 2012, 15:26
autor: Mały Lew
Najlepiej będzie mieć dwie kuwetki, żeby nie biegać z jedną :) tam i z powrotem. Generalnie dla kota nie ma większej różnicy gdzie postawisz kuwetę, bez problemu ją znajdzie - byle nie stała zbyt blisko misek z jedzeniem, ale to oczywista oczywistość.

: 24 maja 2012, 23:10
autor: AgnieszkaP
magic pisze:
Sonia pisze:Też myślę, że w Twoim przypadku najlepiej będzie, jak będziesz miała dwie kuwetki skoro na noc zawsze zamykasz sypialnię. Takie noszenie tam i z powrotem w końcu Ci się znudzi.
Dziękuję za odpowiedzi. Na razie chyba poprzestanę na jednej, skoro mówicie, że raczej przestawianie kuwety kotom nie przeszkadza. Raczej nie chciałabym mieć na stałe kuwety w sypialni. Z tego co juz zdążyłam poczytać tu na forum to większość z Was śpi z kotami czy Wy macie kuwety w sypialniach? I jeszcze jedno (pewnie głupie) pytanie: czy koty w nocy zazwyczaj potrzebują skorzystać z kuwety czy raczej stawia się ja tak na wszelki wypadek?
Witam :-) Moje koty śpią w różnych miejscach - najczęściej w sypialni albo w salonie, a kuwetę mam w przedpokoju. Żadne drzwi nie są na noc zamykane, więc nie ma problemu, a akurat Bella i Carlos dość często korzystają z kuwety nocą. Jeśli będziesz miała kuwetę blisko łóżka, musisz się przygotować na spory hałas ;-))

: 24 maja 2012, 23:30
autor: Dorszka
magic pisze: Z tego co juz zdążyłam poczytać tu na forum to większość z Was śpi z kotami czy Wy macie kuwety w sypialniach? I jeszcze jedno (pewnie głupie) pytanie: czy koty w nocy zazwyczaj potrzebują skorzystać z kuwety czy raczej stawia się ja tak na wszelki wypadek?
Kuwet w sypialni nie mają tylko ci, którzy albo zamykają sypialnię na noc i nie śpią z kotem, albo ci, którzy po prostu sypialni nie zamykają. W innym wypadku kuweta musi być. W ogóle polecam dwie kuwety dla jednego kota, w róznych miejscach.

Ja mam kuwetę w "sypialni", bo często zamykam drzwi do pokoju na noc - napisałam o sypialni w cudzysłowie, bo moja sypialnia jest na antresoli, w tym samym pokoju na podłodze jest kuweta, i na antresoli jest druga. Koty na ogół przesypiają noc, ale dla nich dzień zaczyna się wcześniej, niż dla nas, wstają około 4-5, i podobnie jak my, zaczynają dzień od toalety. Trzymanie pełnego pęcherza czy jelit, żeby ktoś otworzył drzwi, to nie tylko przykra sprawa, ale zwyczajnie niezdrowa. Jeśli druga kuweta jest aż tak nie do przejścia, proponuję po prostu nie zamykać drzwi na noc. Z drugiej strony, skoro gotowi jesteście Państwo nosić kuwetę, czyli i tak w nocy miałaby stać w sypialni, zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie miałaby tam stać na stałe. To byłoby dla kota bardzo dobre.

: 12 cze 2012, 08:26
autor: Sonia
A ja kupiłam wreszcie moim miśkom nową kuwetę Catit, tak się cieszyłam, że będą mieli fajną dużą kuwetę, ale u nas ona nie bardzo się sprawdza. Moje koty miały przez 4 lata kuwetę narożną i one nie potrafią się w tej prostokątnej odnaleźć. Tamiemu ciężko się obracać, bo jest na szerokość za wąska dla niego. Nie może sobie miejsca znaleźć (rogu) do sikania. Dzisiaj to tak nasikał, że cały ogon sobie wybrudził. A dla Brysi znowu te wejście jest za wysokie, widać, że jej to przeszkadza, jak wychodzi to wręcz przeskakuje, a nie wychodzi normalnie. ;-(
Kurcze i znowu chyba będę musiała szukać innej kuwety, ale tym razem musi to być kuweta narożna. Z wszystkich jakie oglądałam to chyba największa jest Trixie Maro.

: 12 cze 2012, 10:30
autor: Dorszka
Sonia pisze:A dla Brysi znowu te wejście jest za wysokie, widać, że jej to przeszkadza, jak wychodzi to wręcz przeskakuje, a nie wychodzi normalnie. ;-(
Kurcze i znowu chyba będę musiała szukać innej kuwety, ale tym razem musi to być kuweta narożna.
Poczekaj Soniu, to nowy mebel, i koty muszą się do niego przyzwyczaić. Jeśli naprawdę nie będzie im odpowiadał, przestaną go używać. Chyba, że postąpiłaś niezgodnie z przepisami, i wyrzuciłaś starą kuwetę, nie dając kotom wyboru <lol>

A Brysi to trochę ruchu się przyda, prawda? Nie rozumiem, co za krzywda jej się dzieje...

Fado jest większy od Tamiego, pięknie się obraca, i róg sobie też potrafi znaleźć. Poczekaj, daj im czas. A przede wszystkim zostaw też starą kuwetę <diabeł>

: 14 cze 2012, 22:25
autor: yohjia
a czy któraś z Was ma może tą kuwetę:
http://sklep.modernpet.pl/main/product. ... ategory=31

Bardzo mocno się nad nią zastanawiam - bardzo fajnie wygląda i dlatego myślę wstawić ją do pokoju "dziennego" zamiast obecnej, ale zastanawiam się czy kotom nie przeszkadzałyby te schodki do kuwety i czy ta część ze żwirkiem jest wystarczająco duża dla brytków.. i jak jest z jej czyszceniem tzn. czy jest swobodny dostęp do właściwej (czyt. brudzonej) części kuwety? Cena jest troszkę zaporowa, żeby brać ją zupełnie w ciemno...ale wygląd i te schodki, które mają zatrzymywać żwirek z łaputek kuszą mocno :-)

: 15 cze 2012, 07:47
autor: Sonia
Mi się wydaje, że dla brytków to będzie trochę mało tego użytkowego miejsca.

: 15 cze 2012, 10:44
autor: zuzuzanta
http://www.petsupplies.pl/produkty/nowo ... allery]/0/

znalazłam tu kilka filmików dot. tej kuwety.
Wydaje mi się, że połowę zajmują te schodki, które mają powodować, że żwirek nie będzie się roznosił, ale na jednym z filmików widać, że kot właściwie wcale ich nie używa, bo z tzw. "części użytkowej" przeskakuje od razu niemal do wyjścia.