<zakochana> Na zdjęciach widać, że Jadwinia jest u siebie! Taka swobodna, spokojna, już w łóżku, już na drapaku <mrgreen> I ani cienia kociego chłopaka... ani kawałka noska czy ogonka.. Biedny Leoś, biedny Lucek Wystrachane kotecki.
Hann jaka wspaniała relacja. Cieszyłam się bardzo czytając to, co piszesz. Taka mała słodzinka idealnie wpasuje się w Waszą rodzinkę. Już się wpasowała. Jak puzzelek - wszystko na swoim miejscu
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 12:00
autor: Danusia
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Cudna koteńka i jak odważna
foteczki rewelacyjne <serce> zwłaszcza z córeńką <mrgreen>
wspaniały rudy pomponik <serce> <serce>
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 13:00
autor: Audrey
Jaka ona piękna, słodka i taka eteryczna <serce>
Widać, że już się zadomowiła
A z Gabcią wyglądają rozczulająco
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 14:19
autor: Miss_Monroe
Koteczka jest prześliczna <zakochana> ! Jaką sesję piękną fotograficzną miała :-) . Wdać, że Jadwini z Twoją córeczką jest bardzo wygodnie na łóżku :-) . Na ostatnim zdjęciu widać, że piórka już lecą, także wędka chyba długo nie pożyje <lol>
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 15:42
autor: ania1978
jaka śliczna panienka <zakochana> <zakochana> <zakochana> chyba będzie sprawować niepodzielne rządy w domu <lol>
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 15:50
autor: Sonia
Cudny marchewkowy wacik z Jadwini i jaka odważna koteńka <zakochana>
Śliczne foteczki, te na książeczkach szczególnie <zakochana>
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 16:35
autor: asiak
Ależ ona jest piękna <zakochana>
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 17:23
autor: Hann
yamaha pisze:No to koniecznie nam musisz opisac, jak przyszla Pani Weterynarz (tez to mialam <lol> ) zareagowala na kudlacza !
Zuzia jest już w domu Zobaczyła mnie z Jadwinią na rękach i zastygła w pół kroku. "Ale jak...? Ale kto...? Ja chyba śnię..." Kolejne pytanie jakie padło brzmiało "Ona naprawdę może u nas zostać?" <oops> Nawet z wrażenia zapomniała się obrazić, że pojechaliśmy bez niej <lol>
yamaha pisze:No i jak pierwsza noc ? Drapak nie za twardy na Twoje plecki ? <rotfl>
Drapak jednak przypadł w udziale Jadwini, bardzo jej się spodobał, zwłaszcza górna półka, która do tej pory należała do Leośka :-)
Zgodnie z przewidywaniami w nocy koty wyszły z kryjówek, wreszcie coś zjadły i krążyły wokół Jadwini. Oczywiście krążenie odbywało się za drzwiami <lol> Ale widać było wlepione w małą oczy i pełną czujność. Dzisiaj Leoś po raz pierwszy doszedł do wniosku, że bycie w tym samym pokoju może nie być tak niebezpieczne jak myślał na początku, ale minę miał nie za szczęśliwą.
Mijają 24 godziny, jeszcze 48 i będzie dobrze <mrgreen>
Jadwinia jest bardzo dzielnym malutkim kotkiem, o prześlicznej delikatnej twarzyczce <serce> Obejrzała już prawie wszystko co było do obejrzenia, weszła we wszystkie kąty. Leoś i Lucek leżą na kanapie (cieszę się, że już nie na podłodze) i na wszelki wypadek nie mrugają, żeby nie przeoczyć zagrożenia a Jadwinia wędruje po pokojach <zakochana>
kotku pisze:<zakochana> Na zdjęciach widać, że Jadwinia jest u siebie! Taka swobodna, spokojna, już w łóżku, już na drapaku <mrgreen> [...] Taka mała słodzinka idealnie wpasuje się w Waszą rodzinkę. Już się wpasowała. Jak puzzelek - wszystko na swoim miejscu
<zakochana> Czuję, że właśnie tak jest... Że Jadwisia była brakujacym kawałkiem naszej układanki... <serce>
Udało mi się rozgryść youtube, więc pod spodem dwie chwile z dzisiejszego poranka <oops>
Re: Lucjan i Leontes
: 03 mar 2013, 17:25
autor: SHEszunia
Ślicznie
Futrzak aaach miodzio... No śliczna jest..
I chyba wywnioskowałam, że macie jadalną lapmę <rotfl>