Bentley - niebieski brytyjczyk
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Tu nie chodzi o dyskusję dziewczyny kochane
, nie chcę się z nikim kłócić bo tego nie lubię a poza tym to wątek Bentley'a i zaraz się na mnie obrazi <lol> i nie umówi się na randkę z Panią Missy, którą skrycie planuje od miesiąca <lol> . W jednym poście napisałam, po prostu jaką dziś podjęłam decyzję. Do tej Pani zawsze są miejsca, mimo, że to alergolog <shock> , skończyły mi się leki a znałam jej opinie na temat zwierząt i po prostu dlatego nie mówiłam i uzyskałam skierowanie na badania, na których mi zależało a których nie mogłam dostałać od lekarza pierwszego kontaktu.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Czy badanie krwi przed zabiegiem kastracji kota jest niezbedne ?Miss_Monroe pisze:Tak samo z weterynarzami, np. jak kastrowałam Bentley'a to przychodnia Bokserska (z tych co dzwoniłam) jako jedyna wykonywała badania z krwi przed zabiegiem, aby się dowiedzieć, czy kot nie ma słabego serca, nie jest chory itp. bo wiadomo, że zabieg jest wykonywany pod narkozą. w innych słyszałam "a po co to Pani?"
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Na forum czytałam, że powinno być przeprowadzone i pamiętam, że rozmawiałam o tym z jednym hodowcą i właśnie przychodnię Bokserską mi polecił. Badanie jest po to, aby sprawdzić, czy zwierzę jest zdrowe, np. nie ma chorego serca i np. przy narkozie serce nie wytrzyma. Pamiętam jak Danusia mówiła o swoich obawach o Kolorusia przy jego kastracji, bo chory biedaczek.yamaha pisze:Badanie krwi przed zabiegiem kastracji kota jest niezbedne ?Miss_Monroe pisze:Tak samo z weterynarzami, np. jak kastrowałam Bentley'a to przychodnia Bokserska (z tych co dzwoniłam) jako jedyna wykonywała badania z krwi przed zabiegiem, aby się dowiedzieć, czy kot nie ma słabego serca, nie jest chory itp. bo wiadomo, że zabieg jest wykonywany pod narkozą. w innych słyszałam "a po co to Pani?"
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Ja bardzo lubię rozmawiać, bez problemu proszę się włączać
.
Dziś dziewczyny przyszedł do mnie drugi drapak, zamówiliśmy z promocji z Hakana <klaszcze> . Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej... opisałam "problem" w wątku z drapakami. Bentley póki co przyglądał się jego odpakowywaniu ale później go olał całkowicie
i z powodu upału poszedł spać do łazienki...
Dziś dziewczyny przyszedł do mnie drugi drapak, zamówiliśmy z promocji z Hakana <klaszcze> . Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej... opisałam "problem" w wątku z drapakami. Bentley póki co przyglądał się jego odpakowywaniu ale później go olał całkowicie
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Yamaha nie złościmy się tutajyamaha pisze:Oczywiscie ze przy katarze mozna poprosic o elektroencefalografie, przeciez nie zaszkodzi.SHEszunia pisze: żeby badania jakieś porobić trzeba się nastać w kolejkach, wyprosić skierowanie a i tak często go nie dostajesz bo jednak "nie trzeba"
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
MM ja też lubię dyskutować, ale budżetówka to bolesna tematyka dla mnie. Wolę udawać - przynajmniej w wakacje, że jest dobrze - taki głuptas ze mnie
Poza tym - szkoda taką tematyką Bentley'owy wątek zagracać
Nawiasem mówiąc, młoda trochę jeszcze i zdrowa jak kuń to nie odczuwam wielu niedogodnień, ale jak się człowiek nasśłucha to tylko jedna konkuzja przychodzi do głowy - żeby być chory to trzeba mieć końskie zdrowie (jednak coś tam pitolę ;) )
a teraz lecę obadać co z tym drapakiem
Poza tym - szkoda taką tematyką Bentley'owy wątek zagracać
Nawiasem mówiąc, młoda trochę jeszcze i zdrowa jak kuń to nie odczuwam wielu niedogodnień, ale jak się człowiek nasśłucha to tylko jedna konkuzja przychodzi do głowy - żeby być chory to trzeba mieć końskie zdrowie (jednak coś tam pitolę ;) )
a teraz lecę obadać co z tym drapakiem
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Nie jestem zlosliwa, ani zla (za szybko zmienilas post, MM
)
Po prostu pomimo sporej dozy toleracji, jaka posiadam, trudno mi zaakceptowac, ze podwazamy czyjs profesjonalny autorytet, bo cos "przeczytalismy w internecie", "uslyszelismy od sasiadki" albo "tak nam sie wydaje".
I chyba troche rozumiem, dlaczego "trudno dostac skierowanie na cokolwiek w polskiej sluzbie zdrowia" : zaufanie do lekarza, ktore powinno byc podstawa, jest zastepowane "swoim widzimisie", pacjenci, gdyby ich sluchac, musieliby byc dokladnie przeegzaminowani, ze wszystkimi mozliwymi badaniami i skanerami tak ze dwa razy do roku...
Kazdy z nas ma swoje "zawodowe miejsce". I wierze, ze (poza kilkoma wyjatkami) staramy sie DOBRZE nasza prace wykonywac.
Lekarze tez.
Juz wiecej nie bede Bentleyowi smiecic na ten temat <święty>
Po prostu pomimo sporej dozy toleracji, jaka posiadam, trudno mi zaakceptowac, ze podwazamy czyjs profesjonalny autorytet, bo cos "przeczytalismy w internecie", "uslyszelismy od sasiadki" albo "tak nam sie wydaje".
I chyba troche rozumiem, dlaczego "trudno dostac skierowanie na cokolwiek w polskiej sluzbie zdrowia" : zaufanie do lekarza, ktore powinno byc podstawa, jest zastepowane "swoim widzimisie", pacjenci, gdyby ich sluchac, musieliby byc dokladnie przeegzaminowani, ze wszystkimi mozliwymi badaniami i skanerami tak ze dwa razy do roku...
Kazdy z nas ma swoje "zawodowe miejsce". I wierze, ze (poza kilkoma wyjatkami) staramy sie DOBRZE nasza prace wykonywac.
Lekarze tez.
Juz wiecej nie bede Bentleyowi smiecic na ten temat <święty>