: 12 lip 2012, 17:42
<ok>
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Moniko, w wymiotach była sama żółć. Ja ich nie widziałam, bo wychodzę pierwsza do pracy, więc sytuacji w której to się stało też nie widziałam. Ale dziwi mnie fakt, że bez chrupek, bo jak rano wstaję to chłopaki dostają świeże chrupki, wymieniam wodę po nocy, więc Vincent był jakąś godzinę, może mniej po jedzeniu. Zmieniać nic jeszcze nie zmieniliśmy, jeśli chodzi o dziecko. Typu łóżeczko, przestawiania mebli w sypialni, jedyna rzecz która pojawiła się, to mała huśtawka dla niemowlaka, ale ona stoi około 2 tygodni. Wcześniej "obłożona" była moimi rzeczami i stała w pracy, aby przeszła moim zapachem. Kuweta jest nadal jedna wspólna, nie zmieniła miejsca swojego ustawienia. Zdziwiły mnie te wymioty, bo Vincent zrobił się bardziej kontaktowy, sam przychodzi a nawet zaczepia do zabawy, gada ze mną jak dawniej, podchodzi z wygiętym grzbietem i ociera się o stopy i kostki. Sam zaprasza do kontaktu. Poza tym wymiotował tylko raz. Wcześniej była to seria wymiotów (czyli kilka dzienne, przez około 2-3 dni).Bartolka pisze:Aga :-) Co było w tych wymiotach? I jak wygląda kał kotka? Czy znajdujesz tam włosy?
Czy kojarzysz co mogło poprzedzać chwile zanim Vincus zwymiotował? Jakaś sytuacja, która mogła go zaniepokoić? Czasem dla nas rzeczy zwykłe i niezauważalne, dla wrażliwego kota mogą oznaczać istny horror. Czy przygotowujecie się na Dziecko zmieniając coś w domu, przynosząc wózek, łóżeczko czy inne meble? :-) I jeszcze Aga zapytam: czy nadal trio ma jedną kuwetę?
Wiesz, myślę, że jak teraz pewnych rzeczy podstawowych się nie wyprostuje, to potem dodatkowy stres po pojawieniu się nowego członka rodziny może bardzo przybić kota (a właściwie koty) a Ty nie będziesz miała ani czasu ani głowy aby to wszystko ogarnąć :-) Głaski dla Vincusia