Weszłam na moje konto, no i się znowu wzruszyłam

. Dziewczyny! W imieniu Rudego Pysiaczka, dziękuję. Całość kwoty przeznaczę na sprawy kocurka, aby już nic mu nie zabrakło. Może nawet jeśli się uda to troszkę mu podogadzam, aby ból przeszłości tak mu nie doskwierał.
Yollu, Kasik, Atomerio, Asiu, Danusiu, Mago, Agniecho dzięki WAM Rudy uzbierał właśnie
315 zł na leczenie, rekonwalescencję, badania, szczepienia oraz kastrację <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Dzięki temu,że leczenie jest za darmo, nawet większa ilość leków do kupienia nie stanowi takiego problemu.
Niestety to potrwa jeszcze parę ładnych tygodni, więc mały musi uzbroić się w cierpliwość i pozwolić jeszcze troszkę igieł w siebie powbijać
Zamówiłam żwirek i tymczasową kuwetę, bo nie wiedząc ile Rudy będzie u mnie, kuweta była zrobiona z kartonu.
Dokupię miseczkę, bo jadł z tacki póki co.. Biegnę też na szybko kupić u weta mokrą karmę, a resztę zamówię z zooplusa. Jeśli tylko nabierze choć trochę siły, postaram się przekonać go do czegoś lepszego. Chrupie też karmę bezzbożową, więc to dla mnie ulga.
Wet powiedział,że rana jest już tak czysta, że teraz mam pozostać tylko przy sprayu 3x dziennie.
P.S Co jest w tym RC, że wybrał to, a ugotowane w rosołku mięsko prosto od mojej mamy zostało nie tknięte.. nie wspominając o innych karmach. Wybrałam wersję dla kociąt, bo odnoszę wrażenie,że pyszczek ma obolały (wet sprawdzał czy nic tam się nie dzieje- i jest ok)