Gucio ma taki delikatny wyraz pysia, że traktujemy go ciągle jak kocię, a to już 6 kg. dorosłego kota przecież :-)
Nie znam się na ptasich zwyczajach (w odróżnieniu od MooMoolka <diabeł>), ale te są młode, więc przypuszczam, że nie do końca działa u nich instynkt samozachowawczy.Agnes pisze:dziwie się, że te wszystkie ptaszki, nie wyczuwaja, nie slysza, nadciagajacego dzwoneczka <hm>