Vitali II von Sturmcastle

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

tak, tak koniecznie wołowinkę ... <rotfl>
tylko trzeba pilnowac bo szybko wyparowuje ... <lol>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

...a potem pada deszcz....wszystko przez to parowanie...albo wyparowywanie...oj, już mi się kręci,,,no w każdym razie pada...i teraz ja , w święto, zakładam kalosze i idę potuptać po parku...że też mi się chce w taaaki deszcz <oops>
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

O rany.. ja właśnie jestem na wyjeździe, ale musiałam do Was zajrzeć... Aż cała drżałam jak czytałam opis badania. Ada - ogromnie współczuję tak stresujących i przykrych przeżyć :hug: :hug: Za Sapcia cały czas trzymam kciuki <ok> Dobrze, że w mózgu nic nie stwierdzono.. jeśli to choroba Meniera to dobrze.. jeśli padaczka idiopatyczna to te zalecenia o których pisałaś też nie brzmią najgorzej.
Trzymajcie się kochani dzielnie :pies: Dobrze, że już jesteście w domu a Ropuszek może zająć się przyjemnościami i zabawą z całym stadem pięknych futerek :kotek:

Przesyłam Wam ciepłe myśli i pozytywne wibracje od siebie i moich urwisów <serce>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

To teraz wiem już dlaczego u nas leje, to przez tą Twoją wołowinkę co chciałaś za szybko rozmrozić i wyparowała a teraz leci deszcz <lol>
A biedne stworzonka głodne czekały na pełne miseczki :kotek:
Mam nadzieję, że już inną wołowinkę dobrze rozmroziłaś :-)
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- e-e...potwory dostały puszkowe jedzonko bo darły się w niebogłosy że umierają z głodu...następne podejście do wołowinki jutro rano, już wyjęłam z zamrażarki ale włożyłam do mikrofalówki i mam nadzieję, ze zaden Słonik ani inne czupiradło jej nie otworzą.... <roll>

- Sapcio cały czas liże łysą łapkę po wenflonie i demonstruje wszystkim jaką wielką krzywdę mu zrobili żli ludzie a paskudna pancia spiskowała razem z nimi.... <shock>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Ada pisze:
- Sapcio cały czas liże łysą łapkę po wenflonie i demonstruje wszystkim jaką wielką krzywdę mu zrobili żli ludzie a paskudna pancia spiskowała razem z nimi.... <shock>
Kochaniutki Sapcio <serce>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Sapcio pewnie chce, żeby go wszystkie kotki żałowały i pocieszały. Tak sobie wykombinował spryciula <mrgreen> :pies:
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Ada :-) Trzymam kciuki za Sapcia i podziwiam Twoją wytrwałość :kiss: Wytul stadko :-)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Ada pisze:- e-e...potwory dostały puszkowe jedzonko bo darły się w niebogłosy że umierają z głodu...
Adus, jedna wazna sprawa, o ktorej pewnie nie wiesz (no bo wczoraj sama widzialas, jak u Ciebie z fizyka na bakier jest) : przy produkcji puszek dla czterolapow, dodawany jest (przy zamykaniu) do powietrza specjalny produkt (w stanie lotnym) ktory rowniez moze spowodowac wyparowanie po otwarciu puszki i pozostawieniu jej zbyt dlugo w okolicy drzwi lub parapetu.
Jak nie wierzysz, to sprawdz ! <lol>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- hehehe, <mrgreen> znam tyen produkt, który powoduje wyparowywanie zawartości wszystek puszek świata, kiedy są nisko połozone i otwarte <lol> ....ale nie wiem czy wiesz, ze ostatnio w cudowny sposób wyparowała biała kiełbaska, już cieplutka, zostawiona na stole na minutkę.... <roll> i znowu w cudowny sposób w tym samym miejscu siedział Vitek i wylizywał talerzyk a pod stołem stał Sapcio i wylizywał dywanik....
- obaj zgodnie zeznali , ze przyszły Dziady i kiełbaskę porwały... <strach>
- kiedy zapytałam "jakie dziady", to Marra z oburzeniem prychnęła, że własnej historii i kultury nie znam....a Elle dopowiedział, ze u nich w dżungli też w Święto Zmarłych przychodzą na kolację Duchy Przodków i ucztują razem z żywymi... :piwo:

- chm....ale do mnie na kolację przyszli żywi ludzie i musieli jeść całkiem coś innego niż zaplanowałam.... :-)
Zablokowany