Strona 125 z 219

: 01 lis 2012, 17:38
autor: margita
tak, tak koniecznie wołowinkę ... <rotfl>
tylko trzeba pilnowac bo szybko wyparowuje ... <lol>

: 01 lis 2012, 18:47
autor: Ada
...a potem pada deszcz....wszystko przez to parowanie...albo wyparowywanie...oj, już mi się kręci,,,no w każdym razie pada...i teraz ja , w święto, zakładam kalosze i idę potuptać po parku...że też mi się chce w taaaki deszcz <oops>

: 01 lis 2012, 19:55
autor: kotku
O rany.. ja właśnie jestem na wyjeździe, ale musiałam do Was zajrzeć... Aż cała drżałam jak czytałam opis badania. Ada - ogromnie współczuję tak stresujących i przykrych przeżyć :hug: :hug: Za Sapcia cały czas trzymam kciuki <ok> Dobrze, że w mózgu nic nie stwierdzono.. jeśli to choroba Meniera to dobrze.. jeśli padaczka idiopatyczna to te zalecenia o których pisałaś też nie brzmią najgorzej.
Trzymajcie się kochani dzielnie :pies: Dobrze, że już jesteście w domu a Ropuszek może zająć się przyjemnościami i zabawą z całym stadem pięknych futerek :kotek:

Przesyłam Wam ciepłe myśli i pozytywne wibracje od siebie i moich urwisów <serce>

: 01 lis 2012, 20:24
autor: Sonia
To teraz wiem już dlaczego u nas leje, to przez tą Twoją wołowinkę co chciałaś za szybko rozmrozić i wyparowała a teraz leci deszcz <lol>
A biedne stworzonka głodne czekały na pełne miseczki :kotek:
Mam nadzieję, że już inną wołowinkę dobrze rozmroziłaś :-)

: 01 lis 2012, 21:15
autor: Ada
- e-e...potwory dostały puszkowe jedzonko bo darły się w niebogłosy że umierają z głodu...następne podejście do wołowinki jutro rano, już wyjęłam z zamrażarki ale włożyłam do mikrofalówki i mam nadzieję, ze zaden Słonik ani inne czupiradło jej nie otworzą.... <roll>

- Sapcio cały czas liże łysą łapkę po wenflonie i demonstruje wszystkim jaką wielką krzywdę mu zrobili żli ludzie a paskudna pancia spiskowała razem z nimi.... <shock>

: 01 lis 2012, 21:19
autor: asiak
Ada pisze:
- Sapcio cały czas liże łysą łapkę po wenflonie i demonstruje wszystkim jaką wielką krzywdę mu zrobili żli ludzie a paskudna pancia spiskowała razem z nimi.... <shock>
Kochaniutki Sapcio <serce>

: 01 lis 2012, 21:34
autor: Sonia
Sapcio pewnie chce, żeby go wszystkie kotki żałowały i pocieszały. Tak sobie wykombinował spryciula <mrgreen> :pies:

: 01 lis 2012, 21:38
autor: Bartolka
Ada :-) Trzymam kciuki za Sapcia i podziwiam Twoją wytrwałość :kiss: Wytul stadko :-)

: 02 lis 2012, 08:57
autor: yamaha
Ada pisze:- e-e...potwory dostały puszkowe jedzonko bo darły się w niebogłosy że umierają z głodu...
Adus, jedna wazna sprawa, o ktorej pewnie nie wiesz (no bo wczoraj sama widzialas, jak u Ciebie z fizyka na bakier jest) : przy produkcji puszek dla czterolapow, dodawany jest (przy zamykaniu) do powietrza specjalny produkt (w stanie lotnym) ktory rowniez moze spowodowac wyparowanie po otwarciu puszki i pozostawieniu jej zbyt dlugo w okolicy drzwi lub parapetu.
Jak nie wierzysz, to sprawdz ! <lol>

: 02 lis 2012, 10:29
autor: Ada
- hehehe, <mrgreen> znam tyen produkt, który powoduje wyparowywanie zawartości wszystek puszek świata, kiedy są nisko połozone i otwarte <lol> ....ale nie wiem czy wiesz, ze ostatnio w cudowny sposób wyparowała biała kiełbaska, już cieplutka, zostawiona na stole na minutkę.... <roll> i znowu w cudowny sposób w tym samym miejscu siedział Vitek i wylizywał talerzyk a pod stołem stał Sapcio i wylizywał dywanik....
- obaj zgodnie zeznali , ze przyszły Dziady i kiełbaskę porwały... <strach>
- kiedy zapytałam "jakie dziady", to Marra z oburzeniem prychnęła, że własnej historii i kultury nie znam....a Elle dopowiedział, ze u nich w dżungli też w Święto Zmarłych przychodzą na kolację Duchy Przodków i ucztują razem z żywymi... :piwo:

- chm....ale do mnie na kolację przyszli żywi ludzie i musieli jeść całkiem coś innego niż zaplanowałam.... :-)