Strona 125 z 146
: 10 kwie 2012, 21:55
autor: madziulam2
Renia pisze:Trudno się rozmawia ze ścianą. To mnie dobija bardziej, niż milczenie. Ja mówię i ....ciiiisza.
Fibi czuje się już lepiej. Na szczęście dzisiaj obyło się bez krwawej rewolucji <serce> jak się wkurzę, to zapakuję je do transportera i zabiorę daleko.
To takie książkowe, żeby problemy rozwiązywać rozmową. A co, jak na hasło :chciałabym porozmawiać, drugi człon dostaje silnego uczulenia?
to wtedy niech odpowie tylko na jedno pytanie: "Cz coś z tym robimy??"
: 10 kwie 2012, 21:57
autor: Renia
Czasem chyba się po prostu nie chce znać odpowiedzi... i w tym cały sęk.
: 10 kwie 2012, 21:59
autor: Sonia
Współczuję Reniu. Bezsilność to chyba najgorsze, co nas może spotkać.
Mam nadzieję, że w końcu uda się jakoś po ludzku pogadać. Szkoda zdrowia i nerwów cokolwiek by to nie było

: 10 kwie 2012, 22:02
autor: Anka
to jak drugi człon nie umie rozmawiac, czas sie nauczyc niestety, bez tego sie nie da przezyc życia. A może tez się boi? Wtedy iech pisze list. Często łatwiej napisac niż powiedziec.
: 10 kwie 2012, 22:48
autor: madziulam2
: 10 kwie 2012, 22:50
autor: Dorota
Renia pisze:Czasem chyba się po prostu nie chce znać odpowiedzi... i w tym cały sęk.
<oops> bierz Reniu "byka za rogi" bo się skatujesz na maxa i tyle z tego pożytku

Bez poważnej rozmowy nie ujedziesz

, chyba lepiej poznać nawet najbardziej smutną prawdę niż tkwić w ciągłej niepewności, to dopiero męczarnia jest
Aniu Ty nie przesadzaj z tymi listami,

przez tyle lat umiał brednie prawić a teraz języka w ustach zapomniał <diabeł>
Reniu myślami jestem z Tobą i mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję

: 11 kwie 2012, 00:45
autor: Matyldonka
Równiez ja trzymam kciuki żeby wszystko ulozyło sie po Twojej myśli Reniu.
Z facetami ogolnie dośc trudno gada sie na te "cięższe" tematy. Boja sie odpowiedzialnosci jak cholera. Wola sie zamknąć i udawać, że to ich nie dotyczy <zły>
: 11 kwie 2012, 07:28
autor: Agnieszka7714
To ja proponuję napisać, stosowałam takie metody na Roberta. On tez z tych wiecznie milczących i nadąsanych był. Więc pisałam, meile, smsy a on czytał i nadal milczał. Ale chociaz wiedział co we mnie siedzi i szybciej się "odbrażał". Aż w końcu zaczął odpisywac na te meile i na te moje żale. Teraz już rozmawiamy i wiem, że on nie miał odwagi mówić tego wszystkiego co mu siedzi w środku, bo przeciez prawdziwy facet nie jojczy i nie żali się. Musisz mu dac trochę czasu, czasami to trwa krócej, czasami dłużej, ale Ty cały czas mu mów, choćby do ściany. Mężczyzna to taka troszkę "inna" istota, wbrew pozorom bardzo emocjonalna, ale te emocje trzyma w środku, dlatego pomału zatruwa sobie organizm. Musisz nauczyć go gadac, bo wcześniej czy później może to się źle skończyć.
: 11 kwie 2012, 08:23
autor: Danusia
Mój tez nie lubi gadania zanim buzię otworzę to już są pretensje i słyszę czego znowu chcesz
A nie ma ów osobnik wrażliwych punktów

swojej osobowości żeby go pod włos wziąć.
Ja jak przestaje sie odzywać i chodzę smutna to pomału zaczyna lód pękać, taka cicha obojętność nie pomoże .
Mam lwa z największą grzywą na świecie ,wiec wiem ,ze czasami jest trudno.
: 11 kwie 2012, 10:13
autor: Joasia
Renia pisze:Czasem chyba się po prostu nie chce znać odpowiedzi... i w tym cały sęk.
Reniu, jeśli tak to jej nie wymuszaj.
Musisz zdecydować co jest dla Ciebie ważne. Prawda? Słuszność argumentów?...
Czasami można mieć rację i pozostać tylko z tą racją.
Ja tak oczywiście z pozycji dojrzałej pani.
Przed tobą wszystko stoi otworem. Musisz tylko zdecydować czego chcesz i nie odpuszczać.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
P.S.Kiciusie prześliczne. <serce>