Dziewczyny!
Od czego by tu zacząć. Farcik jest nieziemski!!
Wczoraj byłam bardzo zmartwiona, bo to osocze dość mocno się wydzielało. Ale za to dziś rana jest sucha i wygląda to zupełnie inaczej!
Wczoraj sprzątałam jego pokój, a on grzecznie siedział i patrzył jak macham dziwnymi frędzelkami po podłodze.
I co najważniejsze, gdy w nocy zeszłam na kontrolę i podanie leków, misio leżący w posłanku wywalił się kołami do góry i prosił o mizianie po brzuszku <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Miziałam go, a on wyginał się jak szczęśliwa struna na wszystkie strony, ugniatając kocyk ze szczęścia.
Wczoraj zjadł 2 <ok> saszetki.
Dziś będzie paczka z zooplusa z jego miseczkami, jedzeniem i witaminami
Pozabierałam moim chłopakom kilka rzeczy, i Farcik ma u siebie budkę, mini drapaczek i kilka kolejnych kartonów.
Kupiłam mu też kuwetę..
Jutro niestety czeka go seria co najmniej 6 zastrzyków, ale myślę, że ta ilość będzie się zmniejszać