Poziom czerwonych krwinek przy pierwszym pobraniu była w normie. tzn 8,21 (norma 5-10) próby wątrobowe też w porządku, natomiast bilirubina 6,5 (norma to 0,01-3,4) po miesiącu powtórzyliśmy tylko bilirubinę, tak zadecydował wet, bo jak powiedział inne parametry z krwi były dopuszczalne więc nie ma sensu powtarzać (jego opinia, której nie podważam, bo specjalistką nie jestem) i teraz bilirubina wyszła 4,87 więc spadła i to wg weta jest ok. Takiej odpowiedzi się spodziewałam, bo u Froda za pierwszym razem wyszedł taki poziom i stwierdził, że tak może być. Zastanawiałam się czy skonsultować to z innym wetem, ale Robert patrzy na mnie z byka i twierdzi, że szukam dziury w całym. Nie chce wymyślać i wmawiać choroby, której nie ma, bo przecież nie wszyscy mają idealne wyniki, ale gdzieś wewnętrznie czuję niepokój i rozdarcie. Ale kot to nie człowiek i nie powie, że go boli.dobrochna pisze:Agnieszka jak bardzo podwyższona jest ta bilirubina(w parametrach)? i jaki jest poziom czerwonych krwinek?
Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
ahh Ci mężczyźni, oni wielu rzeczy nie rozumieją
od siebie powiem, że ja bym się nie zastanawiała i jeśli czujesz potrzebe konsultacji z innym wetem, zrób to. Zakładam (wciąż trzymając kciuki) że drugi wetreynarz potwierdzi słowa pierwszego, skoro spadała, znaczy, że jest dobrze, a Ty tym samym zyskasz święty spokój 
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Aga z tego co wiem masz bardzo dobrego weta ,więc nie szukaj dziury w całym , jest lepiej
i to najważniejsze chyba ,że mozesz skonsultować wyniki kocurka jeszcze z kimś bardzo wiarygodnym i polecanym to nie zaszkodzi oczywiście ,a Tobie przywróci spokój ale iśc do byle kogo to pieniąchów tylko szkoda.
Ja sie już tego nauczyłam i nie panikuje , wszystko moze być osobnicze i i ndywidualne kot czuje nasz niepokój pamietaj

Ja sie już tego nauczyłam i nie panikuje , wszystko moze być osobnicze i i ndywidualne kot czuje nasz niepokój pamietaj
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Wiem Danusiu, dlatego staram się te moje emocje wyciszyć i myśleć racjonalnie. Jednak huśtawka hormonalna robi swoje
Jesteśmy po kontroli u weta, Frodo waży 7,5 kg, ząbki i uszy czyste, dostał tylko kropelki do oczu, bo coś zaczyna herpesik wychodzić. Vincuś waga 5,4, ząbki i uszy czyściutkie. Jedno oczko lekko zaczerwienione, więc zakrapiamy. Umówiliśmy się na kastrację młodego i oświadczam, że Frycuś dołączy do grona wiecznie szczęśliwych już w środę 25 lipca. Mieliśmy ciachać dopiero w sierpniu, ale wet jedzie na urlop, wraca pod koniec więc obawiam się, że początek września to może być już troszkę późno.
Jesteśmy po kontroli u weta, Frodo waży 7,5 kg, ząbki i uszy czyste, dostał tylko kropelki do oczu, bo coś zaczyna herpesik wychodzić. Vincuś waga 5,4, ząbki i uszy czyściutkie. Jedno oczko lekko zaczerwienione, więc zakrapiamy. Umówiliśmy się na kastrację młodego i oświadczam, że Frycuś dołączy do grona wiecznie szczęśliwych już w środę 25 lipca. Mieliśmy ciachać dopiero w sierpniu, ale wet jedzie na urlop, wraca pod koniec więc obawiam się, że początek września to może być już troszkę późno.
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
No to chłopaki w bardzo dobrej kondycji
i eleganciarskie ze wszech miar biedne oczulki jakies takie delikatne u tych naszych skarbów <serce>
Rudzielec klejnoty niech jak najszybciej straci to mu potem bedzie łatwiej i mniejszy szok dla jego organizmu będzie już ja wiem co pisze Kolorek jako duzy chłop mial ciachanko i ciężko było
Rudzielec klejnoty niech jak najszybciej straci to mu potem bedzie łatwiej i mniejszy szok dla jego organizmu będzie już ja wiem co pisze Kolorek jako duzy chłop mial ciachanko i ciężko było
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Agnieszko wyniki się poprawiły więc ja bym nie męczyła kotków następnym wetem. Czasem tak niestety jest, że jakiś parametr jest nie taki całkiem jak powinien być, ale to może być taka "uroda" konkretnego kota. Mój wet też ostrożnie podchodzi do wyników i uważa, że leczenie cyferek dla samych cyferek to wcale nie jest dobre.
Ważne jest jak się kotek czuje, czy zachowuje się normalnie, ma apetyt.
Trzymam kciuki za Friccusia, żeby bezproblemowo pożegnał się ze swoimi jajeczkami <ok>
Wymiziaj chłopaków ode mnie

Ważne jest jak się kotek czuje, czy zachowuje się normalnie, ma apetyt.
Trzymam kciuki za Friccusia, żeby bezproblemowo pożegnał się ze swoimi jajeczkami <ok>
Wymiziaj chłopaków ode mnie
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Aga :-) Nie odpowiedziałam na twoje info o Vincusiu o jego ostatnim wydarzeniu z wymiotami bo u nas małe zawirowanie było, ale to opiszę w innym wątku :-) Potraktowałabym te wymioty jako jednorazowy "wypadek" i bedę powtarzać jak zacięta płyta: JESZCZE JADNA KUWETA :-) Myślę, że odciąży to Ciebię od wielu problemów :-)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław