Strona 126 z 254

: 23 lip 2012, 10:28
autor: kosanna
Agnieszka7714 pisze:Wierzę dziewczynki, ale ja naprawdę nie mam miejsca na drugą kuwetę :-(
Chcę się dokocić i prześladuje mnie ten sam problem. Gdzie postawię drugą kuwetę jak się nie dogadają (jedna stoi w przedpokoju, bo w łazience się nie mieści). Myślałam o balkonie (krytą) i są takie specjalne budki w zooplusie wygląda jak mebel, a w śroku jest otwór i mieści się kuweta. Myślałam też, żeby wywalić szafkę pod umywalką i wtedy pod umywalką postawić kuwetę. Mam niestety ten sam problem. W przypływie weny twórczej wymyśliłam też, że kuweta będzie ruchoma i będzie stała w wannie :hidden: , albo na... pralce <roll> <strach> :bicz: Tak, że rozumiem Twój ból... Głaski dla kotków! :kotek:
Ps. Sorry za <offtopic> , ale to byłby dobry temat: gdzie można postawić kuwetę. Pamiętam, że gdy kupowałam swoje mieszaknie, to miałam bardzo niemiłe wrażenia jak do niego pierwszy raz weszłam (uderzył mnie w nozdrza intensywny odór kocich odchodów. To był okres kiedy nie miałam kota i pamiętam swoją reakcję: czy Ci ludzie powariowali? Ustawili kuwetę przy samym wejściu, przy drzwiach? Pewnie kot się boi i co to za zapach na powitanie. Koszmar. Pamiętam jak dziś swój komentarz, a potem gdy pojawiła się Meg sama uznałam, że to JEDYNE miejsce w mieszkaniu gdzie jest na nią miejsce. <shock> Zwracam honor byłym właścicielom <shock> Teraz jak będę kupować mieszkanie to bedę je oglądać pod kątem kota. Czy jest duży taras i miejsce na kuwetę! :mimbla: Zawariowałam, że takie rzeczy wypisuję. Sorry za <offtopic>.

: 23 lip 2012, 15:52
autor: aaGaa
Mago pisze:
Bartolka pisze:Potraktowałabym te wymioty jako jednorazowy "wypadek" i bedę powtarzać jak zacięta płyta: JESZCZE JADNA KUWETA :-) Myślę, że odciąży to Ciebię od wielu problemów :-)
Popieram z całego serca :-)

... hmm a co wtedy gdy Kotunie korzystają na przemian z tych 2 kuwet? jest sens rozstawiania czy lepiej postawić 1 wielką ?

Miziaki posyłam Vincusiowi i Spółce x3 :kotek:

: 23 lip 2012, 20:14
autor: kosanna
aaGaa pisze:
Mago pisze:
Bartolka pisze:Potraktowałabym te wymioty jako jednorazowy "wypadek" i bedę powtarzać jak zacięta płyta: JESZCZE JADNA KUWETA :-) Myślę, że odciąży to Ciebię od wielu problemów :-)
Popieram z całego serca :-)

... hmm a co wtedy gdy Kotunie korzystają na przemian z tych 2 kuwet? jest sens rozstawiania czy lepiej postawić 1 wielką ?

Miziaki posyłam Vincusiowi i Spółce x3 :kotek:
Agnieszka przepraszam, że w Twoim wątku odpowiadam na pytanie aaGaa: Dodatkowa ilość kuwet jest potrzebna dla komfortu psychicznego kota, jeśli w stadzie jest jakiś kot dominujący, to on może "pilnować" drogi dojścia do kuwety i siedząc na "szlaku" podowować że kot "ofiara" nie będzie się tam zalatwiał i miał różne problemy natury psychicznej i somatycznej. Gdy ustawi się dodatkową kuwetę, to kot dominant nie może "pilnować" dwóch, więc pozostałe koty mają komfort. To oczywiście w wielkim uproszczeniu, ale tu nie chodzi o to, że każdy załatwia się do swojej. Jak koty mają "dobre relacje" to w zupełności wystarcza jedna kuweta dla dwóch, albo większej ilości kotów. jednak gdy pojawiają się problemy to pierwszą rzecz, ktorą zalecają koci behawioryści to "dostawić kuwetę". Jeśli to wyeliminuje problem to dalej się nie szuka, a jak nie wyeliminuje to szuka się dalej przyczyny problemow.

: 24 lip 2012, 09:14
autor: Agnieszka7714
Kosanna nie przeszkadza mi, że temat przeniósł się na kuwety. Ten problem tyczy się również i moich kotków, więc można kontynuować. Napisałam również w wątku o kuwetach. Caly czas staram się znaleźć miejsce na drugą kuwetkę i głupio mi ogromnie, że do tej pory nic nie wymyśliłam. Może za mało intensywnie myślę <hm> . Nie wiem biję się w pierś i mam nieczyste sumienie przez to. Jak Bartolko napisałaś o tej drugiej kuwecie to cały weekend obserwowałam swoje koty pod tym kątem. I muszę Wam się przyznać, że macie rację. Pomimo, że u nas w stadzie nie ma jako takiej dominacji i agresji. Szefem jest Frodo, ale takim spokojnym i cichym rządzącym, bez pacania i warczenia. Natomiast Vincent PILNUJE kuwety. Gdy tylko któryś wchodzi do środka on siada przed i czeka. Po wyjściu wchodzi do środka, zakopuje po delikwencie i wychodzi. Więc coś w tym jest. Tylko teraz muszę znaleźć miejsce, ale takie które będzie dobre, bo wstawić ją byle gdzie to też nie sztuka.

: 24 lip 2012, 10:33
autor: Sonia
Aguś, a gdybyś kuwetę dała gdzieś w salonie, ale zabudowaną w jakąś ładną meblową szafkę? Żeby nie było widać, że to kuweta.

: 24 lip 2012, 11:56
autor: Danusia
W kuwetowym wątku napisałam jak u mnie stoją kuwety i w salonie też <mrgreen>

: 24 lip 2012, 20:58
autor: kotku
Agniecha, trzymam kciuki żeby udało Ci się znaleźć idealne rozwiązanie <ok> :hug:

: 24 lip 2012, 21:02
autor: Joanna P.
kotku pisze:Agniecha, trzymam kciuki żeby udało Ci się znaleźć idealne rozwiązanie <ok> :hug:
i ja, i ja <ok>

: 24 lip 2012, 21:07
autor: Agnes
Joanna P. pisze:
kotku pisze:Agniecha, trzymam kciuki żeby udało Ci się znaleźć idealne rozwiązanie <ok> :hug:
i ja, i ja <ok>
i jeszcze ja <ok>

: 25 lip 2012, 09:25
autor: Agnieszka7714
Kofam Was dziewczynki :kiss: . Wczoraj z Robertem robiliśmy rekonesans mieszkania. Dzisiaj lub jutro przyniosę mniejszą kuwetę i spróbuje wstawić pod umywalkę. Wtedy zrobimy ruchome drzwiczki do łazienki i "wielki brat" czyli JA <mrgreen> zaczyna obserwację. A jak się nie zmiesci bo tam trochę ciasno, to postawię w przedpokoju.