Strona 127 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 13 sty 2015, 20:18
autor: atomeria
MoniQ pisze: Tyson ma tak zawadiackie spojrzenie, brakuje mu tylko wąsika i kapelusza i Rhett Buttler. Chyba już to kiedyś mówiłam, ale nie mogę się od tego skojarzenia opędzić <serce> <serce> <serce> <serce>
A wiesz, że coś w tym jest? Teraz i ja nie będę mogła opędzić się od tego skojarzenia <lol>

Kasiku, cudne koty <zakochana> <zakochana> fantastyczne zdjęcia i świetne historyjki :ok:
Tak jak i większość Twoich postów zresztą <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 15 sty 2015, 11:32
autor: Malena
Uwielbiam minę zasypanej Królewny <lol> <zakochana> ile razy na nią patrzę to się :haha: jak głupia. Cudowne są takie kompromitujące zdjęcia <rotfl>

Re: Kaya & Tyson

: 16 sty 2015, 20:35
autor: dagusia
Sama przjemność ogladać twoje fotki, aż oko się cieszy <mrgreen> Kociaki kochane <zakochana> Pierwsze zdjęcie śpiącej królewny powala mnie na kolana :haha: :haha: :haha: i ciesze sie sama do monitora hehe :haha: Euphinka na mnie patrzy i pewnie sobie myśli...... hehe

Re: Kaya & Tyson

: 22 sty 2015, 22:50
autor: Aleex
Piękne są Twoje koty :) Relacja świąteczna rewelacyjna, zdjęcia Tysona także :)

A Kaya wyciągająca łapki śliczna :)
<zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 23 sty 2015, 08:02
autor: Fusiu
Kasi nie ma wcale a wcale bo zgłosiła UW. I będę udawała, że nie widzę iż bryka po forum tu i ówdzie <lol> <lol>

<rotfl>

Re: Kaya & Tyson

: 23 sty 2015, 10:21
autor: Kasik
Fusiu pisze:Kasi nie ma wcale a wcale bo zgłosiła UW. I będę udawała, że nie widzę iż bryka po forum tu i ówdzie <lol> <lol>
<rotfl>
Asiu, bo mnie tu wcale nie ma, Ty masz zwidy bądź wybujala wyobraźnię, a ja z kolei jestem w czarnej d...ie ostatnio i zapewniam Cię, że tu netu nie ma <diabeł> <lol>

Dziewczyny moje kochane, nie podziękowałam za ostatnie bardzo miłe komentarze, co niniejszym czynię :kiss: :kwiatek: <pokłon> Zawsze mi miło jak moje gamonie się podobają <serce>

Re: Kaya & Tyson

: 23 sty 2015, 17:56
autor: Audrey
Kocham Was Słodziaki przesliczne. <serce>
Kasiu, cudne masz koty. Zdjęcia rewelacyjne. <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 24 sty 2015, 12:28
autor: Kasik
Aniu, dziękuę :kiss:

Uff, my wlasnie po wizycie u weta, duze to dla mnie wyzwanie pakowac sie do taksowki z dwoma transporterami, a juz najgorsze zapakowac oba potffory do transporterow. Najpierw zamawiam taksowke, a potem mam 10 min na cala operacje z zejsciem na dol, dzis nikt za lozko nie spitolil wiec poszlo sprawnie i szybko <mrgreen>

Kaycia zaszczepiona, minelo poltorej roku od ostatnich szczepien. O dziwo zatoki czyste, tego balam sie najbardziej. Temperaturka OK, waga 4,5 kg. Oczka troszke dalej lzawia, ale nie jest zle. Tak się moja kocinka rozemocjonowala wizyta u weta, ze zgubila sporo siersci i przez godzine byla dwa razy na kupce w kuwecie :((((

Tysonek na szczepienie idzie za pół roku, zatoki czyste, temperaturka, OK, waga 5,5 kg. Pazurki kazalam przyciac przy samej doopie bo dziad nie daje w domu zrobic sobie manicure, Pan doktor poczestowal tez Tysonka znienawidzonym Dentiseptem, ale z tym i u weta nie jest latwo. Nie ma mowy o posmarowaniu, jedynie wcisniecie na oslep do paszczy wchodzi w gre. Dzisiaj uslyszalam sporo komplementow o Tysonku, jakie to duze i piekne kocurro, jaka siersc gesta no i takie tam, miod na serce, wiadomo <roll>

Po długich poszukiwaniach innego weta zdecydowalam, ze zostaniemy tam gdzie jestesmy. Okazuje się, że mozemy zlecic dokladne badania w zewnetrznym laboratorium i w ten oto sposob dostalam dzisiaj cala rozpiske LABOKLIN-u. Teraz musze tylko usmiechnac sie do dobrego duszka zeby podpowiedzial, co trzeba dokladnie zrobic, w lutym jak przyjedzie TZ bedziemy dzialac dalej. Wczesniej jak prosilam o zrobienie badan krwi "na wszystko" mialam jak sie okazuje podstawowe profile i wszystko bylo robione na miejscu.

Postaram sie potem wstawic zdjecia kotkow, zaraz uciekam z domu, niech sobie spokojnie odespia dzisijsze stresy.

Aaaaa, znowu trafilam na tego samego kutafona, co mi kazal kota do bagaznika dac <wsciekly> Doktorek mi zamowil taksowke bo ze stresu blondynka bez telefonu sie wybrala i razem pakowalismy koty do auta, a ten znowu "moze do bagaznika je damy". Powiedzialam doktorkowi zeby nie sluchal, a wsiok uslyszal zeby se qrwa sam do bagaznika poszedl <wsciekly>

Milej soboty :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Kaya & Tyson

: 24 sty 2015, 12:43
autor: elwiska3
Kasik kocham Twoje opowieści :-) :-) :-)

Fajnie, że koteczki ok <ok> <ok>

Re: Kaya & Tyson

: 24 sty 2015, 14:20
autor: Fusiu
Dobrze, że już po wszystkim :hug:

:kotek: :kotek: