Strona 127 z 198
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:08
autor: beev
Moris dostał rozwolnienia

biedny kot ale mu stres zafundowałam <zły>
Syczy na Cleo i patrzy mi w oczy tak smutno

Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:15
autor: Becia
Nerwusek się zestresował

Ale będzie dobrze, zobaczysz <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:18
autor: Kasik
Spokojnie

Sraczka to nie koniec świata przecież

Jak Ty się będziesz denerwować to Moris tez.
Może coś zjadł innego? Nie chciałaś mu dogodzić? Poobserwuj go, może odstaw mokre.
To normalne, że nie jest szczesliwy teraz, ale za kilka dni o tym zapomni.
Myśl pozytywnie

Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:22
autor: Fusiu
Ojej.. Zjadł coś nowego?
Oby jak najprędzej wszystko wróciło do normy. Zachowaj spokój. Dziewczyny na pewno coś doradzą i pomogą. Może calm vet by pomógł Moriskowi? Kurcze nie znam się..
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:25
autor: beev
Fakt dostał trochę więcej smaczków niż zwykle ;)
Ale już jak miałam na rękach i widział Cleo to puszczał baki wiec to chyba stres.
dałam mu pastę odklaczajaca. Odstawiłam mokre. Wode na świeża. Jeszcze dalej nie mamy bieżącej wody

A jutro od 8.00 będą kuc u sąsiadów bo wszystkie rury muszą wymieniać. Boję się o koty.
Moris syczy na małą znowu. Mam ochotę otworzyć drzwi i niech robią co chcą bo Mała siedzi za łóżkiem a Moris nie może zasnąć bo ciągle nasłuchuje. A rano było tak optymistycznie.
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:28
autor: asiak
Sylwia

będzie dobrze, nie martw się... Potrzebują po prostu troszkę więcej czasu...
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:30
autor: Fusiu
Pasta odkłaczająca mogła też spowodować luźną kupkę
To tylko chwilowy kryzys. Mała lada dzień nabierze odwagi..
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:33
autor: Kasik
Myślę, że te smrodki to raczej po tych smaczkach. Odstaw mokre i smakołyki.
I pamiętaj, że to dopiero drugi, no może trzeci dzień. <ok> <ok> <ok>
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:45
autor: Dominikana
Re: Moris i Cleo
: 09 lut 2015, 16:59
autor: beev
Wzięłam Morisa na ręce i usiedlismy na łóżku w sypialni niedaleko Cleo. Głaskam go pokazywałam zabawki ale on chwile był cicho a chwilę syk i miauk ale chwile wytrzymał. Mała siedziała spokojnie i nie uciekła. Miałam ochotę pozwolić Morisowi iść do niej ale spanikowalam ze jej coś zrobi.
Dokocenie roku normalnie, ale nie najszybsze a najdłuższe
Nie wiem czy już Was zameczac, może napisze jak juz będzie ok?