Liluszka
-
Diazo
- Posty: 246
- Rejestracja: 25 sty 2017, 14:45
- Płeć: M
- Skąd: Łódź
Re: Liluszka
Kurka żeby tylko wojownikowi zdobycz nie zaszkodziła <hm>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Liluszka
Taka zabawka nie jest dobrym pomysłem, bo kot zjada tą wygryzioną sierść. Wystarczy, że kot własną sierść zjada i to często doprowadza do zakłaczenia.
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Liluszka
tak właśnie, Liluszka dużo wylizuje to futerko a jak tarmosi to i wyrywa takie małe kłaczki i na pewno część połyka
Ogonek ląduje na dnie szafy.
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Liluszka
Dziś zrobiłam podejście do łapania Liluszkowych siuśków
. Zachęcona wcześniejszym powodzeniem uznałam, że wystarczy zamknąć drzwi, żeby rano małej się chciało, reszta pójdzie gładko
Dupsko przy samym żwirku, jeszcze zraz przy rancie kuwety i lipa, siuśków nie złapałam
a taki miałam plan
Trzymajcie kciuki, kolejna próba w środę.
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Liluszka
Trzymam kciuki, bo mnie to też czeka za chwilę. <ok> <ok> Trzeba koty do przeglądu zabraćKamila pisze: ↑14 mar 2017, 08:39 Dziś zrobiłam podejście do łapania Liluszkowych siuśków. Zachęcona wcześniejszym powodzeniem uznałam, że wystarczy zamknąć drzwi, żeby rano małej się chciało, reszta pójdzie gładko
Dupsko przy samym żwirku, jeszcze zraz przy rancie kuwety i lipa, siuśków nie złapałam
a taki miałam plan
Trzymajcie kciuki, kolejna próba w środę.
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Liluszka
Dziękuję za kciuki. Dziś się udało
ale tak mało złapałam ( na nakrętkę, bo znów doopsko usadziła za nisko
) że na UP/C nie starczyło. Dzwoniłam i wiem , że jest za dużo leukocytów (70 Cell/ul i Urocośtam 22 umol/L
a w osadzie tylko nabłonki) jutro Liluch jedzie na odrobaczanie, badania krwi i omówię z wetem te wyniki moczu. Mam nadzieję, że to nic złego
Trzymajcie

- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Liluszka
Byłam dziś na przeglądzie kotka, ogólnie wypadł ok choć jest już kamień na trzonowcu, więc czas pomyśleć o zdjęciu, ale póki co powalczę jeszcze Orozyme. Biedna Liluszka, jednak co wet to inne metody. W zeszłym roku wet pobierał krew z łapki bez problemu, wział łapkę w rękę wkuł się i tyle, a ten u którego dziś byłam kazał ją trzymać za kark i nakłuwał dwie łapki, a przecież mój Lulutek u weta ze strachu siedzi jak zaczarowana, nie rusza się i w ogóle udaje, że jej nie ma, a wet stwierdził, że może ugryźć. Dostała też tabletkę na robaki bo akurat już był czas. Szkoda mi dzidziusi, taka teraz smutniutka jest i nie bardzo chce nawet podjadać swą ulubioną puszeczkę
Byle by tylko badania krwi wyszły dobre.
Byle by tylko badania krwi wyszły dobre.
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Liluszka
Biedna Liliszka
A wet...bez komentarza

Kciuki za dobre wyniki

Kciuki za dobre wyniki
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Liluszka
Liluszko, biedactwo, rozchmurz się już
