Dr Neska potwierdziła u Miszy przewlekłą chorobę nerek, w tej chwili 1/2 stopień zaawansowania bez nadciśnienia, bez jakiś dużych zaburzeń eletrolitowych. Na razie leczymy infekcję prawdopodbnie dolnych dróg moczowych, zakwaszamy mocz (a w zasadzie zakwaszaliśmy bo dziś Urinomet odstawiony- alergia?), suplenetacja potasu, omega3 i BARF nerkowy- bo jakoś jak zwykle nie przekonują mnie karmy gotowe w których najczęściej nie ma mięsa

. Ponieważ muszę mieć opcję "chrupkową" bo czasami mam 24h dyżur to zostajemy przy Trovet hypoallergenic (ma dość mało fosforanów jak na karmę nienerkową i pewnie nie za wiele białka bo dominuje w niej ryż).
Mam jeszcze powtórzyć badanie ogólne moczu i zrobić posiew a badania biochemiczne za 6tyg.
Kasik pisze:Co się dzieje, że jedziecie do nefrologa?
Kasiu, robiliśmy Miszy badania pod kątem egzogennej niewydolności trzuski bo miała takie nawracające epizody biegunek i trzustka wyszła OK a kreatynia 2,24 i w moczu cuda wianki na patyku a przede wszystkim niski ciężar właściwy co mnie bardzo zmartwiło. Nasz wet rodzinny :-) nie do końca miał koncepcję więc była wycieczka do stolicy.
A dziś po powrocie do domu okazało się, że Misza wygląda jak chińczyk a nie jak brytyjczyk, powieki obrzęknięte, pocieranie oczu łapką, drapanie- więc w kontener i znów do weta

Prawdopodobnie to uczulenie może na Urinomet bo niedawno wprowadzony albo jakiś owad ją ciapnął bo nad górną powieką niewielkie zaczerwienienie (chyba że od drapania), dostała krótkodziałajacy steryd, jutro kontrola, ale już widze że chyba troszkę obrzęk mniejszy :-) .
To u nas tylko tyle <diabeł> .
Dziękujemy wszystkim za kciuki i dobre słowo
Teraz więcej czasu spędzam na barfnymswiecie gdzie dobre dusze pomagają w opracowaniu mieszanki dla nerkowego kota :-) . A ponieważ mam w domu jeszcze mojego alergicznego mini -brytyjczyka to sprawa żywienia trochę się komplikuje
