Strona 129 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 08:00
autor: elwiska3
Karmelek dziś rano zwymiotował
Chyba jednak pójdziemy do weta. Martwię się o tego mojego kociego chłopczyka.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 08:19
autor: Audrey
Ojej, biedactwo

Trzymam kciuki za Karmelka oraz za właściwą kurację.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 08:21
autor: Becia
Trzymam mocno kciuki za Karmelka <ok> <ok> <ok>
Piękne zdjęcia Tosia zrobiła

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 11:11
autor: asiak
Elwirko, rozumiem Cię doskonale, że martwisz się, tak jak każda z nas zresztą
Oby to nie było nic poważnego <ok>
Karmelciu

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 11:45
autor: elwiska3
Zajrzałam właśnie do domu w przelocie i widzę, że Karmelek więcej już nie wymiotował.
Powitał mnie przy drzwiach, zajrzał do torebki i rozgląda się za zabawa.
Po porannych wymiotach ładnie zjadł chrupki.
Jakby co wet dopiero po 15. I sama nie wiem. Spokojniejsza będę jak go ktoś obejrzy ale stresu dokładać mu nie chce. Na razie obserwuje malucha <oops>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 11:52
autor: AgnieszkaP
Elwisko, może na razie poobserwuj Karmelka, on tak ciężko znosi wizyty u weta. Może to kłaczek, teraz koty mocno się sypią. Bądź dobrej myśli
Karmelek jest w zbliżonym wieku do moich kotów. U nas też jednego dnia jest dobry apetyt, drugiego mniejszy. Carlosowi zdarza się nie zasypać kupala. Jednego dnia bardziej chcą się bawić, innego mniej. Jednego dnia śpią więcej, innego mniej. Koty pewnie trochę jak ludzie. Musisz trochę mniej się wszystkim przejmować

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 16:58
autor: elwiska3
Na razie jeszcze obserwuję - ale w pełnej gotowości nawet po pracy nieprzebrana
Wymiotów więcej nie było <ok> pochrupał i zjadł sos z mokrego ( on tak zawsze ).
Chyba zaoszczędzę mu tego stresu wizyty u weta ( czynne do 18 ) Niech się chłopak aklimatyzuje w domu na nowo i nie martwi już pańci.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 17:08
autor: SZYLKRECIA
Dobre wieści!!! <ok> Bardzo się cieszę, miziaki dla Karmelka

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 17:11
autor: yamaha
Ja sie z Aga zgadzam... Elwisko, nie odbieraj mnie zle

ale Ty sie chyba naprawde ZA BARDZO Karmelkiem przejmujesz, stresujesz, i wtedy i kotu sie udziela

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 26 sie 2013, 17:18
autor: elwiska3
yamaha pisze:Ja sie z Aga zgadzam... Elwisko, nie odbieraj mnie zle

ale Ty sie chyba naprawde ZA BARDZO Karmelkiem przejmujesz, stresujesz, i wtedy i kotu sie udziela

taaa
a łyżka na to niemożliwe <rotfl>
Nie ma Ci Yamaha nic za złe. Tym razem to mniej się przejmuję a bardziej obserwuję ale jako stęskniona po dwóch tygodniach pańcia ... no sama rozumiesz.