Za nami jeden z najtrudniejszych tygodni. Zachorował nasz Huguś.
Okazało się, że zadbaliśmy o Mańka - dostawał podczas dokocenia leki na odporność - ale nikomu do głowy nie przyszło, że nasz twardziel Huguś też potrzebuje wsparcia. Zastanawiałam się nad lekiem na wyciszenie (okazał się niepotrzebny), a zupełnie nie pomyślałam o tym, że może mu spaść odporność.
I stało się niemożliwe. <shock>
Huguś - zadbany, wychuchany, systematycznie i w terminie odrobaczany i szczepiony, niewychodzący - złapał wirusówkę. Nie wiem skąd. Może ktoś przyniósł wirus na butach... Nie wiem.
Kocio stracił apetyt, stał się osowiały. Na szczęście obserwuję swoje koty, więc od razu wychwyciłam niepokojące objawy, zadzwoniłam do weta, zapakowałam Huga do transporterka i pojechaliśmy. Nasz pan doktor żartował, że przeze mnie nie kupił sobie spodni, bo przerwałam mu zakupy, i musiał otworzyć dla nas klinikę, ale trudno.
Huguś dostał antybiotyk, zylaxis i kroplówkę. Siedzieliśmy u "wujka Michała" do północy. Te kroplówki dostawał codziennie do wczoraj, bo nie jadł i nie pił.Pan doktor podjechał także w środku nocy do nas do domu, aby obejrzeć Maniusia, ale złoty okruszek jest okazem zdrowia.
Mój kocurro schudł 0,5 kg i serce mi się kroiło, jak każdego dnia leżał na moich rękach (!!!), bo nie chciał w transporterku, podczas kroplówki. Na szczęście leki działają, więc choróbsko mija...
Tak więc Huguś dochodzi powoli do siebie, choć antybiotyki będzie brał jeszcze przynajmniej przez tydzień. A Maniuś....
Maniuś to żywe złoto <lol> Wszędzie go pełno, czasami zaczepia Huga, no i je za dziesięciu. To dowód - wczoraj siadłam przy stole z kanapką, która widocznie pachniała Maniusiowi, bo w mgnieniu oka znalazł się przy mnie na stole i... zobaczcie sami <shock> <shock> <shock>
Maniuś cały czas mi towarzyszy. Albo obserwuje mnie znad miski i fontanny:
Albo siedzi na krześle w kuchni i przygląda się, co ja robię (bo może przypadkiem włożę coś pysznego do miseczki?)
Mój malutki żarłoczek stał się już częścią naszej rodziny, nie wyobrażamy sobie życia bez naszych obu chłopaków <serce> <serce> <serce>