Hej Ciocie i Wujki
Wczoraj znowu mnie gdzieś wywieźli. To już trzeci raz ostatnio! Niepoważne te człowieki. Ale teraz mówią, że to jest domek taki już na zawsze, więc może w końcu się z tym opamiętają
Trochę dziwny ten domek, bo w każdym poprzednim była kanapa, a w tym jeszcze nie ma, jest dużo miejsca i dużo różnych toreb, i łóżko z naszego pierwszego domku (Pańcia je opaćkała na jakiś inny kolor, ale mnie nie zmyli). Jest kuchnia z takim fajnym kącikiem pod blatem, więc jak już tylko obeszłam wszystko dookoła, to usiadłam w tym kąciku i zaczęłam miaukać, i od razu pojawiła się miseczka, i zjadłam dużo dużo mięsa, bo od tych całych przeprowadzek to można paść z głodu.
Czekam na kanapę i obiecali mi nawet fotel! Ale dużo miejsca też jest fajne, bo można się turlać!
Wasza Eris
