Strona 130 z 723
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 02 sie 2013, 16:58
autor: Agnes
to jak przez przypadek, znajde gdzieś rude maleństwo, to wówczas całkiem przypadkowo, wkleje tutaj linka <mrgreen>
Beciu, wspaniałego urlopu Wam życze! Pogody, odpoczynku i mruczących kawalerów na przywitanie
i też czekam na foto relacje

:-)
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 02 sie 2013, 17:11
autor: Audrey
Beciu, udanego urlopu i super pogody :-) Wypoczywajcie sobie spokojnie :-)
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 02 sie 2013, 17:12
autor: Becia
Agnes pisze:to jak przez przypadek, znajde gdzieś rude maleństwo, to wówczas całkiem przypadkowo, wkleje tutaj linka <mrgreen>
Ależ proszę Cię bardzo. Lubię oglądać kociaki <mrgreen> A może w jakimś się zakocham <gwiżdże>
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 02 sie 2013, 17:15
autor: Snusia
<mrgreen> Becia nawet jak LH Ci się nie podobają...ale zobacz u mnie Rudiego
Miłego i udanego urlopu życzę <serce>
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 02 sie 2013, 21:53
autor: Yolla
nic nie wybijać z głowy
to przecież miłe mieć w zanadrzu możliwość posiadania rudej piękności <mrgreen>
też bym chciała rudego ale z zielonymi oczami to chyba golden musiał by być <hm>
udanego wypoczynku i pięknych fotografii

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 03 sie 2013, 19:44
autor: Migracja
Becia pisze:Rozsądek mi to podpowiada. Tylko rozum swoje a serce swoje <mrgreen>
Becia, słuchaj serducha <roll>
wiem co piszę
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 15 sie 2013, 15:15
autor: Becia
Wróciliśmy wczoraj nad ranem do domu. W drodze powrotnej zastanawialiśmy się jak nas koty przywitają. Spodziewałam się focha, spłoszenia, ucieczki przed nami. Tymczasem było jedno wielkie miziańsko. Leon to mało ze skóry nie wyszedł, nie wiedział jak ma tą swoją radość pokazać. Pierwszy raz widziałam go w takim stanie. A jak gadał. Chyba wszystkich sąsiadów obudził. Przez jego tęsknotę nie mogłam spać po podróży. Położył się koło mnie i kazał się głaskać. Co mi się przysnęło to zaczynał miauczeć. Po czternastogodzinnej podróży zdrzemnęłam się może dwie godziny. Ale co tam <serce>
Boguś był mniej napastliwy. Pomiział się, dał się wygłaskać, grzbieciki robił, brzusio wywalał i poszedł spać :-)
Takiej miłości to mi moje koty, zwłaszcza Leon, jeszcze nigdy nie pokazały <zakochana> <zakochana> <zakochana> Leoś to nawet w ciągu dnia gdy spał, nagle się przebudzał i zaczynał miauczeć. Musiałam podejść do niego i głaskać. Wtedy się uspakajał. Kochany misiu <serce> <serce> <serce>
Tak więc Kochani, witam po urlopie. Staram się nadrobić zaległości na forum ale to prawie niemożliwe <mrgreen>
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 16 sie 2013, 09:36
autor: MoniQ
Jakie to wzruszające <zakochana> Nasz kot nie cieszy się tak widowiskowo, niestety ;)
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 16 sie 2013, 09:40
autor: Audrey
Beciu, super, że już jesteś. <tańczy> Kochane kociszony stęskniły się słoneczka. <serce> <serce> <serce>
U nas po tygodniu nieobecności był foch, ale później... mizianie, mizianie i mizianie. I tak aż do teraz.
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
: 16 sie 2013, 09:51
autor: Aga G.
To ja w takim razie upomnę się o zdjęcia stęsknionych kociaczków <gwiżdże> <mrgreen>