Strona 130 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 09:13
autor: yamaha
<ok> za weta - bo nie wie biedak co go czeka !
A mala zmora na pewno wszystko przejdzie bez problemu i szybciutko o operacji wszyscy zapomnicie ;-))

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 09:36
autor: Molly
Piszę z pracy. Jeszcze raz dzięki za wsparcie. :-) Zaraz idę na ważne zebranie, a potem polecę od razu do domu. Yamaha ja się boję nie tylko o weta, ale o nas, jak młoda dojdzie do siebie i zrobi awanturę o żarcie i o schowany drapak. Matkoo jak ten kot potrafi kląć....
Ostatnio TŻ sobie w łazience mył coś tam do roweru, za nim poszła jego córcia - Effy, a na końcu ja- z kawą, żeby sobie pogadać. Za chwilę pod drzwiami darcie strasznie MIAAAAUUUU! MIAAAAAUUUUU! Oczywiście szybko wpuściłam czarną diablicę. Buka spojrzała na mnie, zmrużyła oczy i ...................krótka piłka %#%&&#@& <wsciekly>
Nie warto jej podpadać, przez chwilę myślałam, ze mnie za karę do kąta wysłała.

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 10:19
autor: yamaha
:haha: No to <ok> za Was !
I za bidulke Buke troszke tez, bo czort ze niej, ale po sterylce to na pewno taki z niej wielki "odwazniak" nie bedzie :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 10:42
autor: bahi
Ja na szarym końcu melduję zaciśnięte <ok> za obie kotki, za Was i za biednego veta.

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 12:04
autor: Audrey
Oj z Buki małe diablątko i awanturnica rośnie. <lol>

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 12:16
autor: Molly
Vet dostał zrypkę od Buki <lol> <lol> <lol>
TŻ mówił, że biedny facet zaczął się pytać czy ona rujki nie ma, że tak się piekli, teraz czekamy na telefon, żeby jechać po nią

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 12:20
autor: Creme
Moja mała kruszynka, robaczek kochany, ale będzie bidulka skołowana.
Trzymam mocno, żeby wszystko sprawnie przebiegło i całuję jej czarne łapeczki <serce>

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 12:22
autor: Audrey
Molly pisze:Vet dostał zrypkę od Buki <lol> <lol> <lol>
<lol> <lol> <lol> <lol>


Busiu kochana, trzymam za Ciebie kciuki. :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 13:56
autor: Molly
Mamy robaczka w domu - strasznie bieda, cała, wybudzona, trochę oderwana od rzeczywistości, ale zupełnie kumata.

Uwaga ..... Buka była w rujce, wet zobaczył dopiero po narządach - w zachowaniu nic. Ten opieprz , który wzbudził jego czujność objasniliśmy - bo ona taka jest, zawsze.
Myśmy nic w domu nie zauważyli, była jak zwykle awanturnicza,chodziła na przytulasy, ale nie bardziej niz zazwyczaj, jak zwykle jadła dużo, bawiła się - normalna, rozpieszczona Buka.... a ona rujkowała.... wet nie był zadowolony, bo zabieg zrobił się niebezpieczny, ale na szczęście wszystko jest ok z nią.
No skąd mieliśmy wiedzieć :((((
Wiem jak wygląda kotka i zachowuje się kotka z rujką, a Buka moim zdaniem nie miała żadnych objawów <hm>
Teraz będę się zajmować moją słodzinką <zakochana>

Creme jest dobrze, łaputki wycałowane :-)

Re: Effy i Tori :)

: 27 mar 2013, 13:56
autor: yamaha
:haha: wiedzialam ze z tym diabelkiem to za weta trzeba <ok> , nie za kota :haha: