Danusiu <oops>
Kochane jestescie dziewczyny, dziekuje i ja i kotki.
Siedze w szlafroku, cieplych skarpach i szaliku bo oczywiscie kaloryfery na full, ale i balkon na osciez otwarty <diabeł> I tak codziennie, bo się kręcą w te i nazad. Ptaszki do nas przylatuja, kupujemy pokarm w zielonej siateczce, w ksztalcie hm anatomicznym lekko <mrgreen> , to jest obrany slonecznik zanurzony w smalcu. Naprawdę polecam. Wczoraj bylam dokupic kolejne trzy laski, balkon mam osiatkowany, ale jestem w stanie przez oczko soiatki to przelozyc i zamontowac na slupie. Z zewnatrz musi to wygladac jak zielone kondomy <lol> ale TZ zawiesil tak wysoko, ze ja tam ze stolka nie dosiegne zeby puste odciąć <roll> Wcale się nie zdziwię jak ktoś z życzliwych sasiadów zadzwoni do spółdzielni, mam taką jedną Tereskę co się w takich telefonach specjalizuje
Nie wiem, czy probowałyście na koniec wędki BIRD zamontowac kulkę z papieru? U nas jak zostanie na koncu sam krętlik nadziewam na niego okrągly papierek, ktory lata i furkocze jak motylek, czasem przed papierek daje kawałek grubej słomki (te wersje lubi Kaya), Tyson po podlodze polata niekiedy za samym krętlikiem. No w kazdym badz razie wczoraj mnie oswiecilo i ten nadziany papierek owinelam w kulke na kretliku. Zabawa przednia, kulka lata o wiele lepiej niż papierek, Tyson mial problem, zeby sie dopchac do zabawki bo wariatka była wszedzie. I tak pewnie bedzie ze dwa dni, az sie im nie znudzi <mrgreen>