w imieniu Gutka bardzo dziękujemy za pamięć... Z imprezy urodzinowej chyba jednak nic nie będzie, bo Gutek - z krótkami przerwami - od rana "tnie komara"
ps. a to foto z wczoraj - Gutek sirotka i jego ulubiona maskotka :->
demian pisze:Piątkowy wieczór i sobotnie popołudnie upłynęły pod znakiem prac stolarskich nad drapakiem. Całość oczywiście nadzorowana była przez Gutka... od samego początku do samego końca Najważniejsze, że kierownik nie miał zastrzeżeń do nowego mebla i namiętnie go użytkuje :->
co prawda trochę spóźniona ale również witam was chłopaki! Gutek to niezły aparat ale "czy te oczy mogą..."
też zamierzam z TŻ przygotować drapak dla Isabelli, chociaż na razie- o dziwo- nie zdarza chęci drapania czegokolwiek. w jaki sposób udało Ci się przygotować taki fajniutki koci-mebel? zdradź kilka szczegółów. najbardziej zastanawia mnie jak spowodować by drapaczek był w miarę stabilny.