Strona 14 z 34
: 18 lut 2011, 23:25
autor: Yolanta
Patrycja Nobis pisze:Dziękuje Dorszko za dołonczenie mnie do grona .Juz wszystko działa :->
Litości ... <shock>
Dziewczyny, zwracajcie uwagę na to, że tak napisane słowa są podkreślane. Taki czerwony wężyk pod słowem oznacza błąd - literówkę bądź ortograficzny. Nie jestem święta, też mi się zdarza, jak prawie każdemu, ale wystarczy troszkę dobrej woli i zwykłego szacunku do języka ojczystego, by dało się czytać...
Przepraszam za <offtopic> , ale nie wytrzymałam... <strach>
: 19 lut 2011, 10:27
autor: Patrycja Nobis
Wybacz mi błąd <pokłon> Mam do tego prawo bo jestem ostatnio bardzo przemęczona i za zwyczaj chodzę spać około 21:00.Mam męża w szpitalu ,chorą córę i jeszcze własną firmę na głowie.Czasem warto odpuścić takie zwracanie uwagi innym co jak piszą <oops>
Pzdr.
: 19 lut 2011, 10:49
autor: kinus
niektorzy nie maja czerwonych podkreslen ;)
: 19 lut 2011, 11:35
autor: Patrycja Nobis
Też prawda

: 19 lut 2011, 21:07
autor: Yolanta
Przepraszam więc, jeżeli zdarzyło się to sporadycznie i było spowodowane wyżej wskazanymi przyczynami.
Tym niemniej, tak przy okazji, proszę jednak wszystkich o więcej staranności. Nie wiem dlaczego, ale pisanie z błędami stało się wręcz normą. Osobiście mi to po prostu przeszkadza i psuje radość obcowania z innymi ludźmi na forum. Zamiast skupić się na treści postu, widzę te błędy

Wszyscy uczymy się języków obcych, zdobywamy kolejne certyfikaty, a własny język traktujemy właśnie tak. Dysleksja i ADHD to raptem stały się nasze choroby narodowe <diabeł>
Naprawdę potrafię zrozumieć przemęczenie, stres i "byki" ortograficzne. które są tego skutkiem, ale same popatrzcie na posty. Wyglądana to, że co najmniej 50 % uczestników forum (i nie tylko tego) jest wiecznie przemęczona, zestresowana.
Na innym forum (akurat "psim"nie "kocim") też ktoś komuś zwrócił uwagę. Były głosy o braku kultury, bo jak tak można... Oburzenie, że komuś to przeszkadza, jak kto pisze. Ano przeszkadza

Ale stał się cud! Dziewczyny zaczęły zwracać uwagę na pisownię, czytać swoje posty przed kliknięciem "wyślij". Czyli jednak można. I nie ma co się obrażać...
Jeszcze raz przepraszam, że śmiałam odezwać się w tej sprawie.
I za <offtopic>
: 20 lut 2011, 08:37
autor: Patrycja Nobis
Przeprosiny przyjęte. Nigdy nie używam słownika do pisania w necie bo zawsze staram się pisać tak aby wszystko było ok.Zawsze zwracam na to uwagę.Poczytaj moje posty w różnych wątkach tematowych poruszonych na forum i zobaczysz że wszystko jest jak należy :->
: 20 lut 2011, 11:20
autor: MartaNys
Idealna temperatura dla pointów to ok 27 stopni
no ja tam bym się dla kota poświęciła <lol> no, ale nie mój TZ
jak przyjechała Karishma do nas to ja podkręciłam ogrzewanie aby uzyskać te 27 stopni
ale miałam potem gadania <gwiżdże> że Grecji mi się na Północy zachciało
Latem Karishma jest jaśniutka na ciałku i ma piękny kontrast na pyszczku teraz jest ciemna chociaż mamy w mieszkaniu około 23 stopnie
: 20 lut 2011, 15:40
autor: AnnaKarenina
A ja chciałabym się dopytać kiedy kocie oczy osiągnął tą barwę "docelową" tz. tą która będzie się wybarwiać do 2 roku życia. Nie wiem czy to w miarę czytelnie napisałam <lol> Jestem ciekawa, bo mój kociak ma oczy żółte, wpadające chwilami nawet z zieleń. A oczy rodziców są wyjątkowo ciemne, miedziane.
I intryguje mnie jeszcze jedna rzecz: czy koty też dziedziczą po rodzicach wygląd:kolor oczu, kształt pyszczka, uszu etc.?
: 20 lut 2011, 16:07
autor: Sonia
Jak każde istoty, koty też dziedziczą w genach od rodziców różne rzeczy, nawet podobne zachowania i charaktery. Moja Brysia to wykapana matka i babka. Wszystkie trzy robią nawet podobne miny i mają podobne charakterki. Przy czym kotek może odziedziczyć np. kolor oka czy coś innego akurat po dziadkach i wcale nie musi mieć oka takiego, jak mają rodzice. Ale tym się nie przejmuje, bo niektórym kotom bardzo długo się oko wybarwia do docelowego. U mnie Brysi się wybarwiały dobre 1,5 roku. Tami za to, jak był mniejszy to był bardzo podobny do swojej mamusi i zupełnie tak samo jak ona miauczy takim cienkim piskliwym głosikiem, zamiast głośno i grubo, jak porządny kawał kocura. Więcej o podobieństwach mogą pewnie napisać hodowcy, bo oni mają styczność nawet z kilkom pokoleniami kotów, więc łatwiej im zobaczyć podobieństwa czy różnice.
: 20 lut 2011, 16:31
autor: kinus
ja wielokrotnie obserwuje cechy dziadkow w kociakach