Tosiulek i .........
- tosia
- Posty: 114
- Rejestracja: 18 mar 2009, 20:47
Witajcie!!
Muszę Wam o tym powiedzieć :-)
Ubiegły tydzień nie był dla mnie najszczęśliwszy. Zaległam w łóżku powalona jakąś paskudną bakterią.. Byłam na tyle słaba że przez kilka dni nie wstawałam z lóżka. A moje futra.... cały czas leżały ze mną w łóżku <shock> Pierwszy raz zdarzyło się,że oba moje kociska całą dobę nie odstępowały właśnie MNIE <roll> Do tej pory ich największą miłością była moja córa,potem mąż a ja tak w ostateczności... A tu taki przypływ uczuć . Na dodatek tak im się spodobało wspólne spanie,że teraz w nocy przychodzą do naszego lóżka a w ciągu dnia, kiedy zmierzam w stronę sypialni koty robią wyścigi KTO PIERWSZY <rotfl>
Co prawda mąż trochę marudzi jak dwa sześciokilowe ciężarki skutecznie unieruchamiają naszą kołdrę ale i tak nas cieszy ta nieoczekiwana sielanka <tańczy>
Muszę Wam o tym powiedzieć :-)
Ubiegły tydzień nie był dla mnie najszczęśliwszy. Zaległam w łóżku powalona jakąś paskudną bakterią.. Byłam na tyle słaba że przez kilka dni nie wstawałam z lóżka. A moje futra.... cały czas leżały ze mną w łóżku <shock> Pierwszy raz zdarzyło się,że oba moje kociska całą dobę nie odstępowały właśnie MNIE <roll> Do tej pory ich największą miłością była moja córa,potem mąż a ja tak w ostateczności... A tu taki przypływ uczuć . Na dodatek tak im się spodobało wspólne spanie,że teraz w nocy przychodzą do naszego lóżka a w ciągu dnia, kiedy zmierzam w stronę sypialni koty robią wyścigi KTO PIERWSZY <rotfl>
Co prawda mąż trochę marudzi jak dwa sześciokilowe ciężarki skutecznie unieruchamiają naszą kołdrę ale i tak nas cieszy ta nieoczekiwana sielanka <tańczy>