Re: Kali, Mojra i Dulka
: 17 gru 2017, 11:57
MASAKRA Danusiu, to mało powiedziane.Danusia pisze: ↑16 gru 2017, 14:40![]()
![]()
pięknie
Joasiu ja tam Tobie przede wszystkim zazdroszczę oczywiśćie w pozytywnym znaczeniu końca budowytoż to masakra dzisiaj
![]()
Co mnie czeka jeszczesię zobaczy od marca
![]()
jak sie przeprowadzę
![]()
Kotuchy cudne siostrunia nasza![]()
![]()
![]()
![]()
przecież to wiadomo ,ze my to tylko służba ja też już wariuje z meblami dla Kali do nowego domużeby wszystko pasowało
już sie mojemu TŻ-towi udzieliło
![]()
Teraz już wiem, że nie ma dobrych ekip, są tylko ekipy dopilnowane.
Dopiero po prawie roku zaczynamy cieszyć się domem.
Poznałam podczas budowy ludzi, których nie znałam i nie miałam takich w swoim otoczeniu - bez skrupułów, bez honoru, "bez twarzy".
Gdybym mogła w czymś służyć radą - chętnie pomogę.
Kalusi weźcie coś ze starego domu. Nasze koteczki przesiadywały najchętniej na zdartych pudłach z poprzedniego domu.
Były tak zestresowane, że przeprosiły się nawet do budki.
Nam się wydawało że na nowym będzie im dobrze - ale to tak od razu nie nastąpiło. Pomógł nam wiesz KTO?!
J.