Strona 14 z 48

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 15:40
autor: asiak
No to super, że już po wszystkim :-) Szybkiego powrotu do formy :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 18:44
autor: margita
też trzymam kciuki za szybki powrót do formy ... :ok:
:kotek:
jutro już będzie całkiem dobrze ... <mrgreen>

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 18:52
autor: woitek i ela
Najlepsza jest teraz Tosia bo narazie na dystans do Zuzi.
Obwąchuje z daleka i się jeży <lol> bo Zuzia jakoś inaczej pachnie i łazi jakby pijana była ;-))

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 18:54
autor: margita
u mnie było bez jeżenia ... ale też podchody były fajne ... na paluszkach, powolutku ... <lol> <lol> <lol>

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 18:57
autor: woitek i ela
Kurcze narazie z małżem przygotowujemy kuchnię aby Zuzię zamknąć na noc coby nie chciała włazić na drapaki i inne wyzwania.
Kuchnia póki co nie pozwala na wskakiwanie na wyższe poziomy.

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 19:09
autor: margita
moja jest taka darta ... że nie pozwoli aby ją zostawić samą ... zaraz płacze wniebogłosy ... <mrgreen>
w nocy grzecznie spała i nie skakała ...

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 19:12
autor: woitek i ela
margita pisze: w nocy grzecznie spała i nie skakała ...
Kurcze no właśnie się boimy, że zacznie włazić na drapak a on ma 2,20 metra <shock> i nie daj boże spadnie :-/////

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 19:19
autor: margita
trudno powiedzieć co będzie ... ale Izar generalnie potrzebowała dużo snu ... kręciła się trochę bo nie mogła sobie znaleźć miejsca ... ale cały czas kontrolowałam aby nie wchodziła na drapak ...
a wieczorkiem poszła przede mną spać ... zasnęłam i ja ... ale spałam bardzo czujnie i jak mała wstała o 2.00 w nocy to się obudziłam ...
chciała siusiu i coś zjeść ... poszłyśmy razem do kuchni, mała zjadła ... a potem wskoczyła do mnie do łóżka i razem spałyśmy do rana ...
ona raczej cały czas trzymała się blisko mnie ...
nie wiem jaką metodą robiłaś zabieg ... my metodą boczną gdzie szwy są specjalnie na siebie nakładane i jest małe ryzyko ich zerwania ...
jak pytałam veta jak mam ją izolować ... to powiedział, że i tak jej nie upilnuję ... a nic złego nie powinno się wydarzyć ...
i tak faktycznie było ...
bardzo szybko doszła do siebie ... <mrgreen>
i tego Wam również życzę ... <ok>

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 20:05
autor: woitek i ela
Zuzia ma szew około 2 cm na brzuszku między łapkami i nasza zaprzyjaźniona wet powiedziała, że nic się nie powinno ze szwem stać ale trzeba kotki pilnować aby nie spadła z wysokości <!>
Ciekawostką jest to, że od momentu wyjazdu do wet (8:30) nie sikała ( u wet też nie) i dopiero po przyjeździe do domku prawie na czworaka doczołgała się do kuwety i prawie jej się udało nasikać ale dupka była za kuwetką więc była wielka kałuża <shock> poza kuwetką.
Z małżem zastanawialiśmy się czy to nie dziecko jakieś nie trafiło do kibelka <mrgreen> <mrgreen> ;-))

Re: Niebieska Zuzia i czekoladka Tosia

: 07 lut 2013, 20:07
autor: asiak
Wynieście drapak w takim razie do innego pomieszczenia :-)