Strona 14 z 21

Re: Kąpiel kota

: 13 sty 2014, 15:32
autor: MoniQ
Yolla pisze:mój ma szare łaputy po bentonitowym żwirku i trochę przyżółkł pod pachą i na szyi <mrgreen>
odbyła się pierwsza próba kąpieli szamponem wybielającym ale nie była zbyt udana <oops>
a rzeczywiście koty bardzo motywują do częstego sprzątania bez względu na kolor futra- bo przecież kot nie może się położyć na brudnej podłodze :nie:
Hm, wczoraj przyuważyłam, że miejscami Mordiś też jakby pożółkł... ;) Ale nawet nie chcę myśleć jak zareagowałby na próbę wykąpania go... <strach>

Re: Kąpiel kota

: 13 sty 2014, 15:34
autor: yamaha
Ja to nie wiem czy bym ZYWA wyszla z pomyslu kapania Missuni. <strach>
Jak jej sie zdarza (na szczescie bardzo rzadko) ubrudzic sobie portki (a wiadomo jakie ma portki kudlaty brytyjczyk) to zamykam sie z nia w lazience i czyszcze tylek moczonymi szmatkami.
Pomijam moj wlasny odruch wymiotny ktory sie przy tej czynnosci pojawia :mdleje:

Mimo tego, nawet sobie nie wyobrazam wsadzenia jej do wanny albo pod prysznic <strach>

Re: Kąpiel kota

: 13 sty 2014, 16:27
autor: jasminka
Nie taki diabeł straszny <diabeł> a jak jest jeszcze kabina prysznicowa to jest bardzo wygodne,bo zamykasz się z kotem i kąpiesz :-) z 4 kotów najtrudniej wykąpać sfinksa :(((( a nie wyobrażam sobie aby tego nie robić

Re: Kąpiel kota

: 13 sty 2014, 16:43
autor: MoniQ
Jak byłam dzieckiem to mieliśmy takiego niby persa, śliczny kotek ale wzięliśmy go chorego, brudnego i w ogóle kupka nieszczęścia (z przewagą kupki). I trzeba było to nieszczęście wykąpać...
Pamiętam tę kąpiel (to było 30 lat temu, ale pamiętam). 2 dorosłe osoby do obsługi, a kot miał wielkie czarne oczy, zawodził basem i jako clou programu wyrwał pazurami ze ściany takie pseudokafelki w łazience (młodsze pokolenie pewnie takiego wynalazku nie pamięta).

Re: Kąpiel kota

: 13 sty 2014, 16:49
autor: Julcik
U nas Avari kąpany był raz.
Zamknęłam się z nim w kabinie przysznicowej i jakoś daliśmy radę.
Całą kąpiel Avari przesiedział na moim udzie z małymi spacerami po ramieniu. Ja byłam bardziej mokra niż on <diabeł> I do dzisiaj mam ślad po tym jakże wspaniałym przeżyciu w postaci blizny pod okiem. Jak próbowałam go odczepić z ramion to Avari zahaczył pazurkiem pod moim okiem. Na szczęście delikatnie.
Nie uważam, żeby kąpiel poszła nam aż tak źle, ale będziemy się kąpać tylko gdy to będzie konieczne.
To jest zdecydowanie za duzy stres i dla kota, i dla kąpiącego.

Re: Kąpiel kota

: 13 sty 2014, 21:51
autor: ozon
Biedna Tajga wylądowała w brodziku już pierwszego dnia u nas, bo wizyta u weterynarza ją bardzo zestresowała i potraktowała jako kuwetę kocyk w transporterku, mocno się przy tym brudząc. Myliśmy ją oboje z TŻ, na szczęście nikt nie ucierpiał :-) ale że ten kot nas nie znienawidził już na wejście, to jest po prostu cud.

Re: Kąpiel kota

: 16 sty 2014, 17:21
autor: Yolla
MoniQ pisze:
Yolla pisze:mój ma szare łaputy po bentonitowym żwirku i trochę przyżółkł pod pachą i na szyi <mrgreen>
odbyła się pierwsza próba kąpieli szamponem wybielającym ale nie była zbyt udana <oops>
a rzeczywiście koty bardzo motywują do częstego sprzątania bez względu na kolor futra- bo przecież kot nie może się położyć na brudnej podłodze :nie:
Hm, wczoraj przyuważyłam, że miejscami Mordiś też jakby pożółkł... ;) Ale nawet nie chcę myśleć jak zareagowałby na próbę wykąpania go... <strach>
Ice na szczęście nie drapał tylko próbował się wspinać po mnie wiec też miałam kąpiel :-)
tylko byłam trochę zawiedziona bo szampon nie chciał się pienić (moze kot nie był pożądnie zmoczony), nie trzymałam go na kocie tyle ile trzeba więc efektu brak, poza tym że kot pachniał moją odżywką do włosów <lol>

Re: Kąpiel kota

: 21 sty 2014, 22:43
autor: Betuś
MoniQ pisze:
Yolla pisze:mój ma szare łaputy po bentonitowym żwirku i trochę przyżółkł pod pachą i na szyi <mrgreen>
odbyła się pierwsza próba kąpieli szamponem wybielającym ale nie była zbyt udana <oops>
a rzeczywiście koty bardzo motywują do częstego sprzątania bez względu na kolor futra- bo przecież kot nie może się położyć na brudnej podłodze :nie:
Hm, wczoraj przyuważyłam, że miejscami Mordiś też jakby pożółkł... ;) Ale nawet nie chcę myśleć jak zareagowałby na próbę wykąpania go... <strach>

Na tym filmie można zobaczyć jak koty reagują na kąpiel czy też prysznic.
Niewątpliwie bardzo różnie. Warto obejrzeć <lol>
http://www.youtube.com/watch?v=ctJJrBw7e-c

Re: Kąpiel kota

: 21 sty 2014, 22:55
autor: Miss_Monroe
Do zamieszczania filmików na forum mamy odpowiedni wątek tutaj :-)

Re: Kąpiel kota

: 28 kwie 2014, 11:07
autor: MoniQ
Tak sobie ostatnio o chusteczkach nawilżanych myślałam, bo używamy dość często, do posikanych czy pobrudzonych portek. Czy aby ta substancja, którą są nawilżane nie szkodzi kotom, które potem liżą sobie te miejsca? Kupujemy takie dla skóry wrażliwej i w ogóle jak najbardziej delikatne, ale jednak one chyba nie są przeznaczone do jedzenia, bo dzieci się chyba dość rzadko wylizują.... ;-))