Strona 14 z 42

Re: Miot S - Ino i Fado

: 29 lip 2013, 10:43
autor: yusstyna
Zaglądam tu co chwilę z drżeniem. Bardzo chciałabym pomóc. <serce>

Re: Miot S - Ino i Fado

: 29 lip 2013, 13:06
autor: Szopi
Pani Dorotko, jak się maluszki miewają? Wszyscy się tutaj bardzo martwimy...

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 10:06
autor: Kamiko
Dorszko mam nadzieję, że Twoje wielkie poświęcenie zostanie nagrodzone .

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 10:33
autor: SZYLKRECIA
Cokolwiek by się nie zdarzyło
....życzę wielu sił potrzebnych do zmierzenia się z przyszłością....
<serce> <serce> <serce>
Serducha pełne miłości dla każdego walczącego Kiciajka
i dla Pani oczywiście.... <serce>

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 10:40
autor: Mały Lew
Dołączam z życzeniami dla okruszków i dla Ciebie Dorotko.
Wiem, że robisz wszystko co możliwe; bycie hodowcą to nieustająca lekcja pokory.
Przytulam i modlę się za te kruszynki Twoje. Żniwo straszne tego lata :(

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 12:07
autor: Dorszka
Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale wczoraj był bardzo trudny dzień, niestety, oba płomyczki zgasły, szylkrecia rano, a kremaczek późnym popołudniem. Nie mam jeszcze zdjęć maluszków, będę robić dziś, żeby życia więcej do wątku wprowadzić, ale tak, żebyście sami poczuli się bliżej maluszków, na zbiorowym zdjęciu kremaczek to pierwszy kociaczek z lewej, pod Inusiową pachą, a szylkrecia to drugie kociątko od prawej strony. Żabki moje kochane.

Pozostałe dzieci rosną ładnie, Inusia leży cierpliwie, wypija litry wlewanego do pysia mleka, łyka witaminki, i apetyt ma jak te jej małe smoki :)

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 12:08
autor: Slonick
:((((
Kciuki za reszte.

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 12:09
autor: Becia
:hug:

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 12:11
autor: Gosia i Ira
Przykro mi bardzo ;-( ;-(
[*] [*]

Re: Miot S - Ino i Fado

: 30 lip 2013, 12:13
autor: SZYLKRECIA
Dorszka pisze:Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale wczoraj był bardzo trudny dzień, niestety, oba płomyczki zgasły, szylkrecia rano, a kremaczek późnym popołudniem. Nie mam jeszcze zdjęć maluszków, będę robić dziś, żeby życia więcej do wątku wprowadzić, ale tak, żebyście sami poczuli się bliżej maluszków, na zbiorowym zdjęciu kremaczek to pierwszy kociaczek z lewej, pod Inusiową pachą, a szylkrecia to drugie kociątko od prawej strony. Żabki moje kochane.

Pozostałe dzieci rosną ładnie, Inusia leży cierpliwie, wypija litry wlewanego do pysia mleka, łyka witaminki, i apetyt ma jak te jej małe smoki :)

Sam fakt, że mówisz o tym otwarcie, świadczy o dużej sile charakteru.
Wielu nie potrafi jawnie przyznać się do tego, że czasem coś nie idzie, tak jakbyśmy chcieli...
Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :hug: