Nie ma się co dziwić, bo kotów to on w hodowli miał pod dostatkiem, a ludzie wciąż ci sami, dlatego teraz taka zmiana środowiska może być dla niego stresująca. Ale szybko się do Was przyzwyczai i zobaczy, że też nie jesteście tacy najgorsi

<lol> A co do nienakolankowości, to wszystko się może zmienić, bo Fibi też na początku raczej była samotnikiem, a teraz jest największym pieszczochem i ciągle się pcha na kolana

<aniołek>.
Jeżeli jeszcze coś mogę poradzić, to raczej nic na siłę, Ferduś sam przyjdzie jak go będziesz zachęcała zabawką lub jakimś smakołykiem

i wtedy pomyśli sobie, że własciwie niczego nie rob czego sam by nie chciał i będzie mu łatwiej przełamać pierwsze lody

Ale jestem pewna, że już wkrótce napiszesz jak to oba kocie potworki rozrabiają Ci po mieszkaniu
