Strona 14 z 108

: 10 lut 2011, 21:17
autor: Ewmeta
Yola pisze:No chyba ze jednak kupie te pilke, jesli Alicia sie nie bedze bawic to wypelnie ja M&M-sami i sama bede za nia biegac <lol>
Yola padłam <lol>

a co do zabawek to pewnie tak jest,że chcielibysmy dla naszego pupila to co najlepsze, najładniejsze, edukacyjne , rozrywkowe i w ogóle naj pod każdym względem a czasami kupujemy coś drogiego co w naszych oczach jest czymś super a tu ze strony kota totalna "olewka" ;-))

Ja ostatnio się usmiałam widząc jak nasz kotek bawi się łupinką on cebuli ( podrzucanie, naskakiwanie, ganianie itp) powiem Wam, że bawił się radośniej niż tymi zabawkami które są typowo "kocie".

: 11 lut 2011, 10:31
autor: madziulam2
do mnie zawsze kiedy przychodzi przyjaciółka to pyta "Madzia a ten pokój to czyj jest? Twój czy kotków??" i nie robi tego złośliwie bo uwielbia moich chłopaków - a u mnie rzeczywiście gro zabawek!

: 11 lut 2011, 10:51
autor: manita
ja czasami mam wrażenie, że mieszkanie nasze jest podzielone na pół- jedna część należy do dzieci i ich zabawek, druga- dla kotów, oczywiście czasami korzystają z zabawek na zmianę (np. wózek do lalki- to hit, chomiczki Zsu Zsu) dla nas zostaje mało powierzchni życiowej a a nasza 5 laadów i tak na nia ekspanduje <lol>

: 11 lut 2011, 11:25
autor: tamiska
Nasz kot gardzi gotowcami :P on woli sam kreatywnie robić sobie zabawki.


Na przykład jak nie widzę wchodzi na biurko i wykrada z pojemnika długopisy, ołówki i mazaki. Biega z taką zdobyczą, gryzie, kopie, podrzuca, dopóki nie wpadnie ona pod łóżko, a ja ciągle nie mam czym pisać <lol>

Raz podnieśliśmy łóżko i było pod nim 10 długopisów i cały zestaw zakreślaczy <mrgreen>


Druga fajna zabawka to pusty karton, zakrętka od wody mineralnej oraz wszelkiego rodzaju papierki i drobiazgi, które mogą komuś upaść i od razu są porywane na dywan w przedpokoju i wpychane mi do butów.


Trzecią zabawką są moje buty gdzie można wpychać różne rzeczy i później łapą ich szukać ^^


Z gotowców prawo bytu ma tylko ping pong i on robi szał, ale zaraz jest wpychany do buta lub pod szafę i idzie w zapomnienie dopóki ktoś go nie wyciągnie :P


Były wędki, były myszki, były kulki z wypadającymi smakołykami, kulki na baterie itp. i kotu się nie podobało.

: 11 lut 2011, 14:18
autor: Marzena
U nas najbardziej sprawdził się laserek. Borysa można zaganiać do upadłego, a i Vincencik grube pupsko rusza.
Zabawki z karmą nie sprzwdzają się. Piszcąca mysz fajna dwa dni.
Dobre są te zdobyczne, tak jak u Was: długopisy, papierki, orzechy, a najlepsza jest cebula, koty uwielbiają ją turlać i nosić.

: 11 lut 2011, 14:42
autor: Sonia
Marzena uważaj z tą cebulą, bo ona jest bardzo trująca dla kota. O ile piszesz tutaj o prawdziwej cebuli

: 11 lut 2011, 16:01
autor: Dorszka
Powiem tak - myszka była przebojem dla Ino przez jakiś czas. Nie wiem, może byłaby dłużej, ale zabrałam i wrzuciłam do kojca.

Tam jest, że tak użyję języka ze świata reklamy, MEGA przebojem. Wszyscy po kolei chcą ją mordować, noszą, łapią za ogon i biją łapkami, żeby piszczała. Doskonała zabawka dla takich niedorozwiniętych bąbli <lol>

Ale dla nich wszystko jest dobre, i tory wróciły do łask, i niedługo tunel rozłożę. Jak pomyślę o zabawach w tunelu, to aż mi słabo się robi...

: 11 lut 2011, 16:08
autor: madziulam2
u mnie od wczoraj poszukiwany jest po domu korek od wanny... 1 podejrzany - Leon :)

: 11 lut 2011, 16:31
autor: tamiska
U nas może coś piszczeć, być włochate, ruszać się itp. i i tak kot nie jest zainteresowany. W polu widzenia pojawi się długopis i nagle kot zamienia się w diablątko :P

: 11 lut 2011, 16:42
autor: Yola
Kiedys moj maz, wkurzony na to, ze Alicia glosno bawi sie noca i miauczac przynosi pilki do sypialni, postanowil schowac na noc wszystkie zabawki. Nie wiedzial biedak, ze tym samym dal Alicii mozliwosc rozwijania wyobrazni. Nie zdawal sobie sprawy jak kreatywny moze byc nudzacy sie kot. <lol>
Zamiast myszek byl listek, ktory opadl z kwiatka, zamiast pileczek moje miniaturki perfum, zamiast sznurowki "luzem" - zasznurowany but, w ruch poszly tez moje gumki do wlosow (ktore Alicia notorycznie kradnie i nie mam pojecia gdzie chowa).
Kot bez zabawek tez swietnie sobie radzi.