Strona 14 z 89

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 08:37
autor: Becia
Przybiegłam poczytać relację z dokocenia, a tutaj cisza <gwiżdże>

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 09:28
autor: Natashas
Ogromne gratulacje :radocha: :roza:

Czekamy na zdjęcia i więcej informacji!!

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 11:00
autor: nmin
Też tu wczoraj zaglądałam i nic!

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 11:16
autor: Beate
Gratuluję śliczniaka :kwiatek:

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 11:27
autor: PyzowePany
No i napisz koniecznie, czy już was rodzina zdążyła wyklnąć... <rotfl> <rotfl>

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 11:49
autor: oleena
elsa pisze:Powiem Ci, że mieszka się fatalnie! Korki, korki, wieczne korki, rano, po południu, no do spawiowania! Poza tym tu nie ma życia nocnego, knajpy zamykane są o 24, w tygodniu wcześniej. Wyobraź sobie weekend, gdzie nie posiedzisz nigdzie dłużej niż do północy (pomijając disco), a puby, restauracje, kawiarnie ulokowane są przede wszystkim w centrum, brak jest swojskich knajp, gdzie po drodze do domu wpadasz z przyjaciółką na kawę. Gdańsk jest przereklamowany, ale rozumiem, że jako miejsce wypadowe na wakacje może się podobać :)

Wszystko trafnie opisane jest tu -> http://mrspolka-dot.com/tkanka-miejska/

No szkoda, że nie możemy się do siebie teleportować, świat wtedy byłby o wiele prostszy <mrgreen>

Ja generalnie kocham morze, a w połączeniu z zabytkową starówką jest to dla mnie miejsce, gdzie miło spędza się czas. Rozumiem jednak, że mieszkanie tam na co dzień może być uciążliwe (szczególnie przez te korki). Dziwi mnie, że lokale gastronomiczne są skoncentrowane w centrum. Podejrzewam, że wypad do jakiegoś lokalu to wielka wyprawa, bo Gdańsk jest przecież spory, więc te najodleglejsze dzielnice położone są dobrych kilka kilometrów od centrum, a jeszcze biorąc pod uwagę korki to pewnie godzina w podróży mija bardzo szybko. Teraz już się nie dziwię czemu mój szwagier z żoną wolą dojeżdżać do Gdańska do pracy, a mieszkać w Tczewie.

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 11:51
autor: Beate
oleena co Ty tu o korkach <?>
O kotach pisz, a najlepiej pokazuj :foto:

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 12:49
autor: oleena
Dziękuję za wszystkie gratulacje :redrose: i przystępuję do szczegółowej relacji z dokocenia :-)

Już kilka miesięcy temu postanowiliśmy z mężem, że weźmiemy drugiego kota- brytyjczyka, ale z powodu przeprowadzki i remontu nie mieliśmy do tego głowy. Dopiero niedawno trochę odsapnęliśmy, a ja zaczęłam obserwować kolejne dokocenia na naszym forum :-) Zainspirowana tym pewnego wieczoru przejrzałam strony kilku hodowli i zobaczyłam jego- Gucciego <serce> Jego spojrzenie mnie zaczarowało, ale obawiałam się jak Oscar przyjmie młodszego braciszka i jak sobie z tym wszystkim poradzimy. Myślałam, pytałam, czytałam aż w końcu postanowiłam, że nie ma na co czekać, bo życie jest za krótkie. Tym sposobem w piątek wieczorem pojechaliśmy do hodowli Mazuria*PL i odebraliśmy Gucciego <tańczy> Kociak w czasie podróży był dość spokojny- kilka razy się odezwał, ale nie było to uporczywe miauczenie. W domu byliśmy przed północą. Małego z całym ekiwalentem umieściliśmy w pokoju, a Oscar został w salonie.
Gucci był troszkę stremowany:

Obrazek
Obrazek

Niestety nie udało nam się zbyt długo utrzymać w tajemnicy przed Oscarem przybycia nowego członka rodziny, ponieważ jest to wyjątkowo ciekawski kot i od razu zorientował się, że coś się święci ;-)) Potem zaczął warować pod drzwiami pokoju i wyczuł obcy zapach. Postanowiliśmy więc otworzyć drzwi, żeby kocurki się zobaczyły. Gucci przyjął to spokojnie, natomiast Oscar wyglądał tak:

Obrazek
Obrazek

Początkowo trzymałam Gucciego na rękach, ale ponieważ Oscar był bardziej zaintrygowany niż zdenerwowany obecnością drugiego kota, postanowiliśmy go wypuścić, aby zbadał teren. Wówczas Oscar zamienił się w jego anioła stróża- chodził za nim krok w krok i śledził każdy jego ruch. Gucci natomiast niezrażony tym, że jest obserwowany oraz że wstąpił na obcy teren, biegał z zainteresowaniem po całym domu i zwiedzał wszystkie zakątki :-D

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Potem nadszedł czas na zapoznanie- Oscar zachęcająco mruczał i próbował podejść do Gucciego, ale ten za każdym razem syczał na niego. Taka atmosfera panowała mniej więcej do rana. Następnie Gucci przemyślał sprawę i zaczął przymilać się do Oscara (podchodził ze spuszczoną głową i próbował się do niego łasić), ale u Oscara nastąpiła zmiana frontu i przy każdej próbie kontaktu odskakiwał. Gucci niezrażony całą tą sytuacją poszedł po prostu spać i nie było go przez pół dnia :-) Natomiast Oscar dalej nie mógł sobie znaleźć miejsca <roll> Po południu przyłapałam go zresztą na tym jak korzysta z kuwety, która miała być dla Gucciego <wsciekly>

Wieczorem koty biegały sobie razem (ale bez bliższego kontaktu), a potem ucięły drzemkę na parapecie:

Obrazek

Później bawiliśmy się z nimi wędką, ale Oscar był na tyle egoistyczny, że nawet jak przenosiłam wędkę przed oczy Gucciego to czaił się z daleka i z całym impetem skakał na zabawkę sprzątając ją tym samym Gucciemu sprzed nosa. Gucci tylko na to patrzył, bo raczej nie ośmieliłby konkurować z taką kupą futra jaką jest Oscar (dopiero wczoraj zdaliśmy sobie z mężem sprawę z tego, że Oscar jest dość dorodnym egzemplarzem). Nie był jednak przestraszony. Raczej olewa złe zachowanie Oscara 8-)

W nocy kocury ganiały się trochę, ale na szczęście sierść nie fruwała i nikt nie ucierpiał. Rano mąż, wychodząc pospiesznie z domu, niechcący zamknął Gucciego w garderobie. Ja w tym czasie jeszcze spałam, ale obudziło mnie uporczywe miauczenie Oscara. Wstałam z niechęcią (bo jestem śpiochem), żeby sprawdzić co się dzieje i zobaczyłam, że Oscar siedzi przy drzwiach do garderoby. Gdy ją otworzyłam zobaczyłam w środku biednego Gucciego. Mądry ten Oscar prawda?:-)

Później miałam akcję głaskania na dwie ręce :-D Gucci jest strasznie milutkim, a jednocześnie bardzo łagodnym kociakiem. Gdy patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi błękitnymi oczyskami to prostu wymiękam :mdleje: I ma strasznie głośny traktorek, który włącza się automatycznie przy pierwszym głasku :-)

Aktualnie obydwa kocury smacznie chrapią- Oscar na drapaku, a Gucci w garderobie :->

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 12:53
autor: oleena
PyzowePany pisze:No i napisz koniecznie, czy już was rodzina zdążyła wyklnąć... <rotfl> <rotfl>
Jeszcze im nie powiedzieliśmy <oops>

Re: Oscar SRS a

: 18 paź 2015, 12:55
autor: yamaha
:radocha: <tańczy> :ok:
Rewelacja :kotek: :kotek: