Strona 14 z 43

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 13:30
autor: Surimi
aurora80
No Funfel to jedyna istota, za którą tęskniłam na wyjeździe ;-)) Całe szczęście miał się dobrze. Odwieźliśmy go rodzicom w czwartek wieczorem a w piątek rano mama mi przesyłała mmsy z Funflem wywalonym na łóżku w najróżniejszych pozach. Wiedziałam, że możemy go spokojnie zostawić i specjalnie na tym nie ucierpi. Mimo że zadomowił się u nich na dobre, to na szczęście na nas się nie obraził za porzucenie go ;) W sumie to widać było, że cieszy się z naszego powrotu bo można go było tarmosić jeszcze więcej niż zwykle (choć on naprawdę lubi i pozwala sobie robić wszystko... można go nosić, międlić a kot radosny, że mu się uwagę poświęca) i był w krainie szczęśliwości.

MoniQ
I tak i nie. Z jednej strony przechodząc obok Funfla nie da się być obojętnym bo on zawsze nas zagaduje, coś burknie żeby go pogłaskać. Karol się śmieje, że jego sposobem na przetrwanie jest bycie słodkim. To prawda w 100%.
Z drugiej strony Funfel mnóstwo energii wkłada w zwracanie na siebie uwagi i uwielbia jak wszyscy się nim interesują, obojętnie w jaki sposób, no i czasem po prostu trzeba go olać bo inaczej by się nie robiło nic innego, tylko kota niańczyło ;-))

Wrzucę jakiś krótki filmik niebawem.

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 16:50
autor: Surimi
Oto i Funfel ;)

https://www.youtube.com/watch?v=_tpN29h ... e=youtu.be

Uprzedzam pytania i wątpliwości:
Tak, Funflowi bardzo podoba się jeżdżenie we wszelkiego rodzaju torbach (szczególnie tych dużych niebieskich z ikea :P ) Włazi do nich i każe się wozić/nosić, szpanując przy tym swoim środkiem transportu.
Nie, zabawa z dywanem nie była dla niego traumatyczna <arrowright> Miał ubaw skacząc na ruszający się kawał materiału, łapał się go, wskakiwał, atakował... Telefon mi padł wiec mam tylko mały fragment ale postaram się kiedyś nagrać coś dłuższego, to będziecie płakać ze śmiechu na widok kota z głupawką goniącego dywan ;-))
Nie, Funfel nie lubi jak się dotyka jego łapki, no ale cóż, ma tak słodkie i brudne, że czasem ciężko się powstrzymać <mrgreen>
Tak, Funfel potrafi chodzić, ale po co chodzić skoro można poleżeć? ;-))

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 17:07
autor: Natashas
Jak on ma pięknie obrysowany nosek i oczka <zakochana>

I ciągle z brzusiem do góry <serce>

Słodziak rośnie cudownie :kotek:

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 17:30
autor: Limonka
jest PRZE-CU-DO-WNY <zakochana>

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 18:12
autor: Becia
Przecudowny kot <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce>

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 18:34
autor: Kasik
Jest niesamowity i genialny, a do tego piękny, nie rozumiem tylko, dlaczego nie jest mój <diabeł>
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 18:45
autor: yamaha
<lol> <lol> <lol> O rany !
Czy on wie, ze LAPY moga tez sluzyc do CHODZENIA ? :haha:

<zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 18:54
autor: elsa
Jestem zaczarowana i oczarowana, oglądałabym ten filmik w kółko, bo Funfelek to wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju kociak <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> Ach, wzdycham sobie do niego :roza:

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 19:12
autor: Kamiko
Cały on <lol>
Będzie wiecznym dzieckiem <rotfl>
Kocham Cię mały :kotek:

Re: Wiedźmiński kot Ferrari vel Funfel z hodowli Mazuria*PL

: 21 wrz 2015, 19:58
autor: asiak
Cudowny misiulek <zakochana>