Re: Eris ♡
: 06 paź 2015, 09:37
Nie, miałam termin na odrobaczanie, to zrobiliśmy morfologię przy okazji. Żeby mieć spokój, a efekt wyszedł odwrotny do zamierzonego 
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Luinloth, jeśli jedynym niepokojącym parametrem była liczba leukocytów, w ogóle bym się tym nie przejmowała. Zdrowe koty bardzo często mają je poniżej kreski. Jak często piszemy, leczy się kota, nie papier. W przypadku Eris zrobiłabym tylko na wszelki wypadek test na białaczkę (ale już na pewno zrobiony, bardzo przepraszam, jeśli już Pani pisała, a ja przeoczyłam, ale jest Was naprawdę dużo <oops> ), i jeesli jej nie ma. przyjęłabym, że "ten model tak ma". W przypadku takich kotów nie podnoszą liczby leukocytów żadne magiczne sztuczki w postaci Zylexisów czy Beta-glukanu w jakiejkolwiek postaci. Po prostu u tych kotów jest to poziom stały, i jeśli są zdrowe, przyjmujemy , że u nich tak jest. Co innego, gdyby podniesione były jeszcze jakieś inne parametry. Tak dla przykładu z mojego podwórka - przy kastracji zrobiłam badanie kontrolne, pełny, diagnostyczny profil Kurczakowi, który wyszedł wzorcowo, z wyjątkiem lekko "nad kreską" ilości leukocytów. Kurczątko zawsze będzie miało taki wynik, bo ma wadę, przy której ma na pewno wyższy poziom bakterii w obrębie pyszczka/nosa, niż przeciętny kot. Radzi sobie z tym poziomem doskonale, i nie wkraczałyśmy z wetką z żadnymi lekami, "bo na pewno toczy go stan zapalny", bo kot jest zdrowy, co było widać na stole, i we wszystkich profilach na papierze. Ważny jest też rozmaz, jeśli przy obniżonej/podwyższonej liczbie procentowy udział poszczególnych frakcji jest prawidłowy, pozwoliłabym Eris spokojnie brykać, i nie męczyła jej kłuciami.Luinloth pisze:Nie, miałam termin na odrobaczanie, to zrobiliśmy morfologię przy okazji. Żeby mieć spokój, a efekt wyszedł odwrotny do zamierzonego