Strona 14 z 60
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 12:21
autor: Kamila
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 13:46
autor: elsa
No jedno zdjęcie? <roll>
Musimy ocenić jak wygląda cudowny i przede wszystkim zdrowy kocio! <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Pańcia, wiesz
Taką słodzinę masz w domu, to nic tylko latać za nim z aparatem (no skoro tylko w poniedziałki da się ponosić <lol>

<serce> )!
Cudowny z nich tandem, zwłaszcza przy tej różnicy w gabarytach! <zakochana>
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 19:51
autor: joakar
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 19:59
autor: fado123
piękne zdjęcia piękny gilbert <ok>
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 20:04
autor: Kamila
Gilbercik w kwiatuszkach jak zwykle pięknie się prezentuje <zakochana> i jaką kitę ma puszystą i grubą <serce> . To drzewko szczęścia masz takie duże, czy to taka perspektywa zdjęcia?
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 20:09
autor: Luinloth
Przystojny Gilbercik <serce>
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 18 kwie 2016, 21:13
autor: joakar
Dziękujemy :-)
Kamila pisze:To drzewko szczęścia masz takie duże, czy to taka perspektywa zdjęcia?
One są faktycznie duże. Mają ok 1 m z doniczką. Teraz akurat jest dość mocno przycięte, prawie o połowę.
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 19 kwie 2016, 08:01
autor: Sonia
Jaką kitę ma super Gilbercik

<zakochana>
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 19 kwie 2016, 08:32
autor: MoniQ
Ale oooogooon <zakochana>
Gilbercik rzeczywiście zarobiony po pachy

<zakochana> <zakochana>
Re: Gilbert Burcusie*PL
: 19 kwie 2016, 09:27
autor: joakar
Dziękujemy
Zaczęłam go powoli przestawiać na bez zbożówkę. Zaczął mi się więcej drapać, odstawiłam mokre puszki (a jadł aż łyżeczkę dziennie, to nawet tego nie odczuł) i jakby lepiej. Oprócz tego dostaje RC Growth i widzę, że czasami by coś zjadł ale nie ma ochoty na chrupki. Zaczęłam więc je mieszać z Acaną. Rzucał się na miski jak szalony i wybierał samą Acanę. Jak teraz dosypałam więcej Acany to wybiera RC. <mrgreen> Może to wina karmy, bo kupiłam na próbę w lecznicy, a oni tam sprzedają poporcjowaną w woreczkach.
Mam jeszcze 2,5 kg PON ale boję się otworzyć. :->
A w ogóle to ucieka mi z domu. Wybiega na podwórku, szybko leci dookoła domu, ja go gonię. To ten zachwycony biegnie i wpada do domu. A jak wyjdziemy na smyczy to cały przerażony.